Jeszcze niedawno uważano, że tylko odpowiednimi tabletkami jest się w stanie skutecznie zredukować stan złego cholesterolu. Ostatnie wyniki badań wykazały że odpowiednia dieta połączona z środkami roślinno- mineralnymi skutecznie obniża zły cholesterol.
Tak samo ważny jak ogólny stan cholesterolu, jest proporcja tzw. „złego” LDL, do „dobrego” HDL. Im więcej tego dobrego tym rzecz jasna lepiej.
Czynniki zwiększające stan złego cholesterolu: nikotyna, picie kawy, nerwy, antykoncepcja, nieodpowiednia dieta, niedobór witaminy c i e, mało ruchu. Na wszystko to jesteśmy w stanie wpłynąć, dlatego też jeśli ktoś naprawdę chce, to bardzo łatwo obniży wyniki cholesterolu.
Aby obniżyć cholesterol powinniśmy ograniczyć spożywanie tłuszczy zwierzęcych, choć nie wolno ich całkowicie wyeliminować.
Gdy już spożywamy produkty bogate w tłuszcz zwierzęcy to nigdy nie łączmy ich z cukrem. Potrzebne są nam w menu, witaminy szczególnie witamina e (zawiera ją lucerna siewna) oraz tłuszcze pochodzenia roślinnego.
Wspaniałym sposobem pomagającym podtrzymać cholesterol na odpowiednim poziomie jest codzienna dawka ruchu. Najkorzystniej było by ćwiczyć na świeżym powietrzu. Ćwiczenia powinny odbywać się 4-5 razy na tydzień, średniej intensywności po 20-60min. W trakcie treningu wskazane jest również picie napojów bogatych w witaminy i sole mineralne. Najistotniejszym czynnikiem poprawnego treningu jest regularność. Skuteczniej jest ćwiczyć krócej ale za to regularnie.
Cholesterol jest wytwarzany przede wszystkim w wątrobie. Pewna ilość, zależna od sposobu jedzenia, jest także przyjmowana z jedzeniem. W normalnych warunkach wątroba pomniejsza lub powiększa produkcję zależnie od jego ilości która jest dostarczana z jedzeniem. Jednakże gdy nie ma go w pożywieniu, wątroba może go wyprodukować całość koniecznego cholesterolu. Jego powiększona zawartość we krwi, znacząco podnosi możliwość zachorowania na: zawał serca czy kłopoty z krążeniem kończyn. Toteż tak ważna jest witamina e, która buduje ściany naczyń krwionośnych.
W naszym ciele nie może zabraknąć cholesterolu, ponieważ jest potrzebny do mnóstwa procesów niezbędnych do życia. Nadmiar jest niezwykle szkodliwy dla układu krwionośnego. Cholesterol używany jest do tworzenia komórek nerwowych, uczestniczy w tworzeniu kwasów żółciowych, konieczny do syntezy witaminy D.
Zapamiętaj! Nie da się zmienić ilości lat, płci, czy genów, ale można przyczynić się do zmian w stylu życia, które są w stanie w dużej mierze ograniczyć ryzyko schorzeń serca.
czwartek, 8 grudnia 2011
Ćwiczenia na ból karku i szyi
Jeśli doskwiera Ci taki ból, to zapoznaj się z tym artykułem, aby skutecznie sobie z nim poradzić, nie wychodząc nawet z domu. Pamiętaj, że jest to odcinek szyjny kręgosłupa, którego nie należy lekceważyć.
Podczas pracy w biurze często mamy bóle karku i szyi. Jest to bardzo uciążliwe i nieprzyjemne. Szczególnie, kiedy mamy do wykonania ważny projekt.
Odcinek szyjny kręgosłupa składa się z siedmiu kręgów, które podtrzymują głowę. Ograniczony ruch w tym odcinku może być dodatkowo przyczyną innych dolegliwości bólowych. W skrajnych przypadkach bólom karku i szyi towarzyszą: omdlenia, szum w uszach, drętwienie rąk, promieniuje bóle barków.
Możesz pomóc sobie na parę sposobów:
Kontroluj postawę ciała, w ten sposób, aby nie pochylać się do przodu.
Podczas przerw szybka gimnastyka, delikatne krążenia głową, skłony.
Nie dopuść do przeciągów w pomieszczeniu, również w samochodzie.
Śpij na specjalistycznej poduszce, istnieje parę na prawdę dobrych, które
dopasowują się do Twojej głowy.
Gdy ból nie przestaje, trwa ponad tydzień, skonsultuj się z odpowiednim lekarzem.
Ćwiczenia poniżej mają na celu rozluźnienie mięśni szyjnych i karku. Wykonuj je do trzech razy dziennie, dzięki systematyczności ból powinien zniknąć.
Ćwiczenia na ból karku i szyi :
1. Przyjmij wygodną pozycję na fotelu. Następnie pochyl delikatnie głowę do przodu, do momentu dotknięcia brodą klatki piersiowej i powoli unieś głowę do góry.
2. Pochylaj głowę raz w prawo, raz w lewo.
3. Odwróć głowę jak najbardziej w lewo, następnie prawo.
4. Kręć głową dokoła, następnie zmień kierunek na przeciwny.
5. Dodatkowo można delikatnie pomasować szyję obydwoma rękami, robiąc to raz wyżej, raz niżej.
Taki zestaw można robić kilka razy w zależności od tego czy czujesz się na siłach. Ból karku i szyi powinien minąć, jeśli nie ma pozytywnych skutków pozostaje wizyta u lekarza specjalisty neurologa lub ortopedy.
Co potrafi leczyć koenzym q10?
Koenzym Q10 wspomaga leczenie wielu dolegliwości. Jest przydatny w zwalczaniu raka. Zaletą tego związku jest zdolność do obniżania poziomu złego cholesterolu. Koenzym q10 ma bardzo dobry wpływ na nasz układ immunologiczny. Zalecany jest w stanach osłabienia i infekcji.
Koenzym q10 występuje w mitochondriach, zatem tam gdzie wytwarzana jest energia. Nasze ciało samo wytwarza koenzym q10, ale nie zawsze w ilościach potrzebnych do normalnego działania. Jego poziom zmniejsza się wraz ze starzeniem, a ponadto produkcja zatrzymywana jest w sytuacjach stresujących. Na szczęście w dzisiejszych czasach mamy suplementy diety oraz łatwo dostać owoce takie jak np. mangostan w których można znaleźć dużą ilość koenzymu q10.
Testy przeprowadzane nad koenzymem Q10 skupiały się głównie nad jego funkcją w kuracji chorób serca. Amerykański naukowiec Dr Karl Folkers (nazywany ojcem koenzymu Q10 ) odkrył zależność, iż koenzym q10 polepsza stan badanych z zaburzeniami serca. Suplementy zawierające koenzym q10 dawane pacjentom istotnie polepszały wyniki takie jak: wielkość serca, objętość wyrzutowa itp. Nastąpiła także poprawa kondycji fizycznej.
Koenzym Q10 odgrywa również ważną funkcję w regulowaniu ciśnienia krwi. Testy laboratoryjne dowodzą, że koenzym Q10 obniża wysokie ciśnienie krwi. Stwierdzono, także związek między niską zawartością koenzymu Q10 a wzrostem ilości sodu w stosunku do ilości potasu we krwi co generalnie sprzyja wzrostowi ciśnienia.
Dr Edward G. Wilkinson udowodnił, że w odróżnieniu od prawidłowej tkanki przyzębnej, tkanka chora na paradentozę charakteryzuje się znacznie mniejszą ilością koenzymu Q10. Koenzym Q10 oddziałuje wyjątkowo dobrze na stan dziąseł. Redukuje krwawienie i opuchliznę dziąseł. Zmniejsza ruchomość zębów. Wpływa on na florę bakteryjną w ustach poprzez przemianę jej aktywności enzymatycznej.
Miażdżyca jest najczęstszym powodem zgonów w państwach wysoko rozwiniętych. Nawarstwianie płytki miażdżycowej zmniejszającej obwód tętnic jest wywoływane przez wiele czynników. Istotną rolę pełnią m.in. wolne rodniki, które utleniają cholesterol i umożliwia to jego osadzanie się na wewnętrznych ściankach tętnic.
Antyoksydantami które zapobiegają miażdżycy są m.in.: Koenzym Q10 i witamina E, które nie dopuszczają do oddziaływania rodników z lipidami osocza.
Koenzym q10 wspomaga wszystkich, którzy zmagają się ze zbędnymi kilogramami. Poprawia przemianę materii i przychodzi z pomocą by uporać się wycieńczeniem towarzyszącym dietom. Warto więc zainwestować w suplementy z odpowiednią dawką koenzymu jak np. mangostan.
Koenzym q10 ma kluczowe znaczenie w utrzymaniu młodego wyglądu. Zażywanie go prowadzi do wygładzenia zmarszczek. Dorosłe osoby powinny przyjmować 30-50mg tej substancji dziennie. Suplementy z koenzymem q10 powinno się zażywać zaraz po posiłku zawierającym tłuszcze, które poprawiają jego przyswajanie.
Koenzym q10 występuje w mitochondriach, zatem tam gdzie wytwarzana jest energia. Nasze ciało samo wytwarza koenzym q10, ale nie zawsze w ilościach potrzebnych do normalnego działania. Jego poziom zmniejsza się wraz ze starzeniem, a ponadto produkcja zatrzymywana jest w sytuacjach stresujących. Na szczęście w dzisiejszych czasach mamy suplementy diety oraz łatwo dostać owoce takie jak np. mangostan w których można znaleźć dużą ilość koenzymu q10.
Testy przeprowadzane nad koenzymem Q10 skupiały się głównie nad jego funkcją w kuracji chorób serca. Amerykański naukowiec Dr Karl Folkers (nazywany ojcem koenzymu Q10 ) odkrył zależność, iż koenzym q10 polepsza stan badanych z zaburzeniami serca. Suplementy zawierające koenzym q10 dawane pacjentom istotnie polepszały wyniki takie jak: wielkość serca, objętość wyrzutowa itp. Nastąpiła także poprawa kondycji fizycznej.
Koenzym Q10 odgrywa również ważną funkcję w regulowaniu ciśnienia krwi. Testy laboratoryjne dowodzą, że koenzym Q10 obniża wysokie ciśnienie krwi. Stwierdzono, także związek między niską zawartością koenzymu Q10 a wzrostem ilości sodu w stosunku do ilości potasu we krwi co generalnie sprzyja wzrostowi ciśnienia.
Dr Edward G. Wilkinson udowodnił, że w odróżnieniu od prawidłowej tkanki przyzębnej, tkanka chora na paradentozę charakteryzuje się znacznie mniejszą ilością koenzymu Q10. Koenzym Q10 oddziałuje wyjątkowo dobrze na stan dziąseł. Redukuje krwawienie i opuchliznę dziąseł. Zmniejsza ruchomość zębów. Wpływa on na florę bakteryjną w ustach poprzez przemianę jej aktywności enzymatycznej.
Miażdżyca jest najczęstszym powodem zgonów w państwach wysoko rozwiniętych. Nawarstwianie płytki miażdżycowej zmniejszającej obwód tętnic jest wywoływane przez wiele czynników. Istotną rolę pełnią m.in. wolne rodniki, które utleniają cholesterol i umożliwia to jego osadzanie się na wewnętrznych ściankach tętnic.
Antyoksydantami które zapobiegają miażdżycy są m.in.: Koenzym Q10 i witamina E, które nie dopuszczają do oddziaływania rodników z lipidami osocza.
Koenzym q10 wspomaga wszystkich, którzy zmagają się ze zbędnymi kilogramami. Poprawia przemianę materii i przychodzi z pomocą by uporać się wycieńczeniem towarzyszącym dietom. Warto więc zainwestować w suplementy z odpowiednią dawką koenzymu jak np. mangostan.
Koenzym q10 ma kluczowe znaczenie w utrzymaniu młodego wyglądu. Zażywanie go prowadzi do wygładzenia zmarszczek. Dorosłe osoby powinny przyjmować 30-50mg tej substancji dziennie. Suplementy z koenzymem q10 powinno się zażywać zaraz po posiłku zawierającym tłuszcze, które poprawiają jego przyswajanie.
10 kroków do długowieczności według Jacka Lalanne
Czuję się trochę zakłopotana tym, że o Jacku Lalanne dowiedziałam się dopiero kiedy umarł... Od razu stare przysłowie odbiło mi się czkawką, że „im więcej wiem, tym mniej wiem”. A tyle jest jeszcze do odkrycia! Dla mnie, laika ćwiczeń fizycznych, na pewno.
Jack Lalanne będzie za to znany osobom, które dużo czasu spędzają na siłowni, bo jest uważany za ojca chrzestnego fitnessu i twórcę pierwszych przyrządów do ćwiczeń. Jego życie było skupione wokół ćwiczeń fizycznych i zdrowego odżywiania, a celem zmotywowanie i zachęcenie ludzi do dbania o swoje ogólne zdrowie. Podobno w wieku 54 lat zwyciężył w zawodach kulturystyki, pobijając w finale 21 letniego wówczas Arnolda Schwarzennegera. Jako jednemu z niewielu udało się również uciec ze sławnego więzienia Alcatraz.
W latach 60-tych ułożył plan, który zapewnić miał każdemu kto się do niego dostosuje - długowieczność. Sam był dowodem skuteczności tego planu, bo dożył do sędziwych 96 lat.
Sposób na długowieczność według Jacka Lalanne’a
1. Ćwiczenia fizyczne
2. Zdrowe odżywianie
3. Pozytywne myślenie
4. Dobre nawyki
5. Dbanie o siebie
6. Poczucie humoru
7. Prawidłowa postawa
8. Pomaganie innym
9. Odpoczynek
10. Wiara
Jack Lalanne często powtarzał, że ćwiczenia są królem, zdrowe odżywianie jest królową a razem tworzą królestwo. Uważał również, że aktywność fizyczna jest tak samo niezbędna do prawidłowego funkcjonowania jak spanie czy jedzenie. Trudno uwierzyć, że człowiek ten ćwiczył każdego dnia po 2 godziny, a odżywiał się głównie surowymi warzywami i owocami. „Gotowanie zabija drogocenne witaminy i minerały” – twierdził.
Czy ma ktoś wątpliwości co do siły pozytywnego myślenia „jesteśmy tym, czym myślimy, że jesteśmy”. Myśl jest twórcza i kreuje rzeczywistość. Nabranie zdrowych nawyków żywieniowych i zmiana przyzwyczajeń procentuje przez całe życie. Natura dąży do równowagi, człowiek również. Nie da się uszczęśliwić innych ludzi, będąc samemu nieszczęśliwym.
Jako kobiecie podoba mi się punkt, w którym Lalanne mówi o ważności dbania o siebie. Aromatyczna kąpiel w blasku świeć? Nowa fryzura? Relaksujący masaż? Pięknie pomalowane paznokcie? Nowy flakonik perfum? Czemu nie! Skoro służy długowieczności! Jaka jest zatem definicja długowieczności? Odpowiedź nasuwa się jedna – „w zdrowym ciele, zdrowy duch”.
Śniadanie to podstawa
Pamiętajmy jednak, iż pożywne śniadanie to podstawa każdej diety. Rano organizm potrzebuje dużo energii, aby prawidłowo funkcjonować, a zapominanie o pierwszym posiłku może w przyszłości skutkować wieloma problemami zdrowotnymi.
Jeśli należymy do osób, które rano nie odczuwają głodu i nie potrafią przełamać się do zjedzenia posiłku zaraz po przebudzeniu, zjedzmy małą miseczkę płatków śniadaniowych z mlekiem, które dostarczą odpowiednią porcję węglowodanów i białka. A może przekona nas apetyczna kanapka z serem i łososiem lub świeża bułka z miodem lub domową konfiturą?
Aby pobudzić apetyt o poranku warto wypić szklankę ciepłej wody z sokiem z cytryny. Można również spróbować zielonej herbaty, która pobudzi żołądek do pracy i chętniej sięgniemy po śniadanie.
Jeśli natomiast znudziły nam się nasze dotychczasowe poranne przekąski, warto wypróbować nowe przepisy na śniadanie. Doskonałym pomysłem będzie jajecznica z pełnoziarnistą bułką lub omlet z szybką, pomidorem i brokułami, który nie tylko rozgrzeje nas o poranku, ale również dostarczy energii na dalszą część dnia. Zaletą omletu jest to, iż można go przyrządzić z dowolnych składników, zarówno z mięsem, jak i w wersji wegetariańskiej.
Możemy również przygotować smaczne kanapki na ciepło, czyli na przykład tosty lub grzanki z łososiem, serem żółtym i warzywami, a do tego przyrządzić sałatkę owocową lub wypić szklankę soku. Grzanki możemy podać z sosem czosnkowym lub rozgrzewającym ostrym sosem paprykowym. Popularny w Polsce staje się również sandwich, czyli kanapka zapiekana w specjalnym opiekaczu. Jest to świetny sposób na szybkie śniadanie, które posmakuje zarówno dorosłym, jak i dzieciom.
Nieco trudniej jest przekonać dzieci do zjedzenia śniadania. Większość z nich zwykle grymasi, dlatego rodzice muszą czasem bardzo się postarać, aby ich pociecha zjadła przygotowany posiłek. Sposobem na małych niejadków będą kolorowe kanapki, które mogą być ciekawym urozmaiceniem śniadania. Razem z dzieckiem możemy udekorować kanapki za pomocą pomidora, rzodkiewki, czy szczypiorku, za pomocą których zwykła kromka chleba może przybrać postać misia, kwiatuszka, czy słoneczka.
Jeśli należymy do osób, które rano nie odczuwają głodu i nie potrafią przełamać się do zjedzenia posiłku zaraz po przebudzeniu, zjedzmy małą miseczkę płatków śniadaniowych z mlekiem, które dostarczą odpowiednią porcję węglowodanów i białka. A może przekona nas apetyczna kanapka z serem i łososiem lub świeża bułka z miodem lub domową konfiturą?Aby pobudzić apetyt o poranku warto wypić szklankę ciepłej wody z sokiem z cytryny. Można również spróbować zielonej herbaty, która pobudzi żołądek do pracy i chętniej sięgniemy po śniadanie.
Jeśli natomiast znudziły nam się nasze dotychczasowe poranne przekąski, warto wypróbować nowe przepisy na śniadanie. Doskonałym pomysłem będzie jajecznica z pełnoziarnistą bułką lub omlet z szybką, pomidorem i brokułami, który nie tylko rozgrzeje nas o poranku, ale również dostarczy energii na dalszą część dnia. Zaletą omletu jest to, iż można go przyrządzić z dowolnych składników, zarówno z mięsem, jak i w wersji wegetariańskiej.
Możemy również przygotować smaczne kanapki na ciepło, czyli na przykład tosty lub grzanki z łososiem, serem żółtym i warzywami, a do tego przyrządzić sałatkę owocową lub wypić szklankę soku. Grzanki możemy podać z sosem czosnkowym lub rozgrzewającym ostrym sosem paprykowym. Popularny w Polsce staje się również sandwich, czyli kanapka zapiekana w specjalnym opiekaczu. Jest to świetny sposób na szybkie śniadanie, które posmakuje zarówno dorosłym, jak i dzieciom.
Nieco trudniej jest przekonać dzieci do zjedzenia śniadania. Większość z nich zwykle grymasi, dlatego rodzice muszą czasem bardzo się postarać, aby ich pociecha zjadła przygotowany posiłek. Sposobem na małych niejadków będą kolorowe kanapki, które mogą być ciekawym urozmaiceniem śniadania. Razem z dzieckiem możemy udekorować kanapki za pomocą pomidora, rzodkiewki, czy szczypiorku, za pomocą których zwykła kromka chleba może przybrać postać misia, kwiatuszka, czy słoneczka.
Wygraj ze stresem - konkretne ćwiczenia.
Stres jest nieodłączną częścią naszego życia. Nie jesteśmy w stanie go uniknąć. Hans Selye, profesor Uniwersytetu w Montrealu i ojciec psychologii stresu, powiedziałby: Całkowita wolność od stresu to śmierć.
Jak poradzić sobie ze stresem?
W rozumieniu potocznym stres utożsamiany jest z trudną sytuacją życiową. W ujęciu psychologicznym jest relacją pomiędzy umiejętnościami radzenia sobie jednostki a wymaganiami stawianymi jej przez otoczenie. Relacja ta nie jest jednoznaczna, bowiem to samo wydarzenie może być przeżywane różnie przez różne osoby.
Kiedy stres działa na nas z wielką siłą, bądź nie mamy na niego wpływu, może dojść do wyczerpania organizmu, powstania schorzenia, do apatii, zobojętnia czy cynizmu. Reakcja organizmu na stres jest sprawą dalece indywidualną. W sferze fizjologii pocimy się, możemy odczuwać przyspieszone bicie serca, napięcie mięśni, dyszenie, zmiany ciśnienia krwi, suchość w ustach i gardle, ból pleców, szyi, bezsenność. W sferze sprawności myślenia zauważamy luki w pamięci, zapominamy, pojawia się problem z koncentracją i ogólny brak zainteresowań. W sferze emocji opanowuje nas lęk, rozdrażnienie, depresja, nerwowość, złośći zakłopotanie, zamykamy się w sobie. W sferze zachowań pojawiają się trudności z mówieniem, drżenie i tiki nerwowe, częściej ulegamy nałogom i wypadkom. W sferze filozofii życiowej stajemy się bezradni, kwestionujemy wartości, bezosobowo podchodzimy do wykonywanych zadań.
Jak zatem poradzić sobie ze stresem? Jak przestać żyć w ciągłym napięciu i podenerwowaniu? Jak pozbyć się nagromadzonej energii i strachu?
Niezwykle przydatną umiejętnością w zwalczaniu stresu i szczególnie ważną jest umiejętność relaksowania się. Relaks stanowi jeden z elementów „trójkąta dobrego samopoczucia”, który tworzą także gimnastyka i właściwe odżywianie. Te trzy elementy: relaks, gimnastyka i sposób odżywiania sprzyjają zdrowiu i pomagają znosić sytuacje stresujące. Relaksować się możemy na różne sposoby. Możemy pójść na spacer, wziąć gorącą kąpiel, poczytać książkę czy medytować. Jednym ze sposobów jest też udział w ćwiczeniu relaksującym, podczas którego następuje rozluźnienie mięśni i uspokojenie umysłu.
Przedstawiony poniżej trening to stopniowa metoda relaksacji według Jacobsona. Jacobson określał ją jako „stopniową”, w związku z uczeniem się jej etapami. Najpierw nauka obejmuje zmniejszanie napięcia mięśni poprzez ich napinanie i rozluźnianie. Następnie polega na rozprzestrzenianiu tego ćwiczenia na inne, bardziej trudne do wyizolowania mięśnie. Etapem właściwym jest osiągnięcie automatyzmu w momencie rozpoczęcia relaksacji. Rezultatem końcowym powinna być umiejętność relaksacji także w sytuacjach normalnej aktywności w ciągu dnia.
W trakcie wykonywania ćwiczenia połóż się na plecach, na podłodze, nie krzyżuj nóg, ręce wyciągnij wzdłuż ciała. Zadbaj o to, aby żadne czynniki zewnętrzne nie zakłócały ciszy, nie odwracały twojej uwagi. Pomieszczenie powinno być dobrze przewietrzone. Poproś kogoś o przeczytanie instrukcji relaksacyjnych :
Przyjmij wygodną pozycję i zamknij oczy… zwróć uwagę na spokojny i naturalny oddech… za chwilę zaczniesz napinać poszczególne mięśnie… każde z napięć staraj się utrzymać przez około 5 sekund.
Odczuj prawą rękę…zacznij ją powoli zginać w łokciu i napinaj biceps… utrzymaj to napięcie i odczuj wrażenia napięcia mięśni… 1, 2, 3, 4, 5 – teraz rozluźnij mięśnie, kładąc rękę na podłodze… odczuj ją ponownie, kiedy jest bez napięcia…Odczuj lewą rękę, zegnij ją powoli w łokciu i napnij biceps… utrzymaj odczuwając napięte mięśnie, licząc 1, 2, 3, 4, 5, rozluźnij i odczuj rękę bez napięcia.
Odczuj prawą dłoń leżącą z boku przy biodrze…zwiń ją w pięść i naciskaj nią o podłogę starając się napiąć tylną część prawego ramienia… utrzymaj napięcie licząc 1, 2, 3, 4, 5, rozluźnij…Odczuj lewą dłoń,zwiń ją w pięść i naciskaj nią o podłogę, starając się napiąć tylną część lewego ramienia… utrzymaj napięcie, licząc 1, 2, 3, 4, 5 i rozluźnij.
Ponownie odczuj prawą dłoń, zginaj ją ku dołowi, nieznacznie unosząc przedramię i napinaj mięśnie przedramienia…utrzymaj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij…Odczuj lewą dłoń, zginaj ją ku dołowi, nieznacznie unosząc przedramię i napinaj mięśnie przedramienia…utrzymaj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij.
Odwróć prawą dłoń tak, aby grzbietem leżała na podłodze, i zginaj ją ku górze…utrzymaj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij…Odwróć lewą dłoń tak, aby grzbietem leżała na podłodze, i zginaj ją ku górze…utrzymaj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 i rozluźnij
Odczuj prawą stopę…staraj się ją zginać w kierunku twarzy…napnij mięśnie podudzia, utrzymuj – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij…Odczuj lewą stopę…staraj się ją zginać w kierunku twarzy… napnij mięśnie podudzia, utrzymuj – 1, 2, 3, 4, 5.Wróć do stopy prawej… zginaj ją w kierunku podłogi… utrzymuj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij. Teraz stopa lewa… zginaj ją w kierunku podłogi… utrzymuj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5.
Odczuj prawą nogę…napinaj mięśnie uda, starając się prostować nogę w kolanie…utrzymuj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij.Odczuj lewą nogę…napinaj mięśnie uda, starając się prostować nogę w kolnie…utrzymuj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 i rozluźnij.
Odczuj prawy pośladek…napnij go tak, aby w odczuwalny sposób biodro uniosło się do góry… utrzymuj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij.Odczuj lewy pośladek…napnij go tak, aby lewe biodro uniosło się do góry…utrzymuj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij.
Odczuj mięśnie brzucha…wykonując wdech napnij je i odczuj ich twardość, dotykając dłonią… utrzymaj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 i rozluźnij wraz z fazą wydechu (powtórz to jeszcze raz).
Jak poradzić sobie ze stresem?
W rozumieniu potocznym stres utożsamiany jest z trudną sytuacją życiową. W ujęciu psychologicznym jest relacją pomiędzy umiejętnościami radzenia sobie jednostki a wymaganiami stawianymi jej przez otoczenie. Relacja ta nie jest jednoznaczna, bowiem to samo wydarzenie może być przeżywane różnie przez różne osoby.
Kiedy stres działa na nas z wielką siłą, bądź nie mamy na niego wpływu, może dojść do wyczerpania organizmu, powstania schorzenia, do apatii, zobojętnia czy cynizmu. Reakcja organizmu na stres jest sprawą dalece indywidualną. W sferze fizjologii pocimy się, możemy odczuwać przyspieszone bicie serca, napięcie mięśni, dyszenie, zmiany ciśnienia krwi, suchość w ustach i gardle, ból pleców, szyi, bezsenność. W sferze sprawności myślenia zauważamy luki w pamięci, zapominamy, pojawia się problem z koncentracją i ogólny brak zainteresowań. W sferze emocji opanowuje nas lęk, rozdrażnienie, depresja, nerwowość, złośći zakłopotanie, zamykamy się w sobie. W sferze zachowań pojawiają się trudności z mówieniem, drżenie i tiki nerwowe, częściej ulegamy nałogom i wypadkom. W sferze filozofii życiowej stajemy się bezradni, kwestionujemy wartości, bezosobowo podchodzimy do wykonywanych zadań.
Jak zatem poradzić sobie ze stresem? Jak przestać żyć w ciągłym napięciu i podenerwowaniu? Jak pozbyć się nagromadzonej energii i strachu?
Niezwykle przydatną umiejętnością w zwalczaniu stresu i szczególnie ważną jest umiejętność relaksowania się. Relaks stanowi jeden z elementów „trójkąta dobrego samopoczucia”, który tworzą także gimnastyka i właściwe odżywianie. Te trzy elementy: relaks, gimnastyka i sposób odżywiania sprzyjają zdrowiu i pomagają znosić sytuacje stresujące. Relaksować się możemy na różne sposoby. Możemy pójść na spacer, wziąć gorącą kąpiel, poczytać książkę czy medytować. Jednym ze sposobów jest też udział w ćwiczeniu relaksującym, podczas którego następuje rozluźnienie mięśni i uspokojenie umysłu.
Przedstawiony poniżej trening to stopniowa metoda relaksacji według Jacobsona. Jacobson określał ją jako „stopniową”, w związku z uczeniem się jej etapami. Najpierw nauka obejmuje zmniejszanie napięcia mięśni poprzez ich napinanie i rozluźnianie. Następnie polega na rozprzestrzenianiu tego ćwiczenia na inne, bardziej trudne do wyizolowania mięśnie. Etapem właściwym jest osiągnięcie automatyzmu w momencie rozpoczęcia relaksacji. Rezultatem końcowym powinna być umiejętność relaksacji także w sytuacjach normalnej aktywności w ciągu dnia.
W trakcie wykonywania ćwiczenia połóż się na plecach, na podłodze, nie krzyżuj nóg, ręce wyciągnij wzdłuż ciała. Zadbaj o to, aby żadne czynniki zewnętrzne nie zakłócały ciszy, nie odwracały twojej uwagi. Pomieszczenie powinno być dobrze przewietrzone. Poproś kogoś o przeczytanie instrukcji relaksacyjnych :
Przyjmij wygodną pozycję i zamknij oczy… zwróć uwagę na spokojny i naturalny oddech… za chwilę zaczniesz napinać poszczególne mięśnie… każde z napięć staraj się utrzymać przez około 5 sekund.
Odczuj prawą rękę…zacznij ją powoli zginać w łokciu i napinaj biceps… utrzymaj to napięcie i odczuj wrażenia napięcia mięśni… 1, 2, 3, 4, 5 – teraz rozluźnij mięśnie, kładąc rękę na podłodze… odczuj ją ponownie, kiedy jest bez napięcia…Odczuj lewą rękę, zegnij ją powoli w łokciu i napnij biceps… utrzymaj odczuwając napięte mięśnie, licząc 1, 2, 3, 4, 5, rozluźnij i odczuj rękę bez napięcia.
Odczuj prawą dłoń leżącą z boku przy biodrze…zwiń ją w pięść i naciskaj nią o podłogę starając się napiąć tylną część prawego ramienia… utrzymaj napięcie licząc 1, 2, 3, 4, 5, rozluźnij…Odczuj lewą dłoń,zwiń ją w pięść i naciskaj nią o podłogę, starając się napiąć tylną część lewego ramienia… utrzymaj napięcie, licząc 1, 2, 3, 4, 5 i rozluźnij.
Ponownie odczuj prawą dłoń, zginaj ją ku dołowi, nieznacznie unosząc przedramię i napinaj mięśnie przedramienia…utrzymaj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij…Odczuj lewą dłoń, zginaj ją ku dołowi, nieznacznie unosząc przedramię i napinaj mięśnie przedramienia…utrzymaj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij.
Odwróć prawą dłoń tak, aby grzbietem leżała na podłodze, i zginaj ją ku górze…utrzymaj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij…Odwróć lewą dłoń tak, aby grzbietem leżała na podłodze, i zginaj ją ku górze…utrzymaj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 i rozluźnij
Odczuj prawą stopę…staraj się ją zginać w kierunku twarzy…napnij mięśnie podudzia, utrzymuj – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij…Odczuj lewą stopę…staraj się ją zginać w kierunku twarzy… napnij mięśnie podudzia, utrzymuj – 1, 2, 3, 4, 5.Wróć do stopy prawej… zginaj ją w kierunku podłogi… utrzymuj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij. Teraz stopa lewa… zginaj ją w kierunku podłogi… utrzymuj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5.
Odczuj prawą nogę…napinaj mięśnie uda, starając się prostować nogę w kolanie…utrzymuj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij.Odczuj lewą nogę…napinaj mięśnie uda, starając się prostować nogę w kolnie…utrzymuj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 i rozluźnij.
Odczuj prawy pośladek…napnij go tak, aby w odczuwalny sposób biodro uniosło się do góry… utrzymuj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij.Odczuj lewy pośladek…napnij go tak, aby lewe biodro uniosło się do góry…utrzymuj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 – rozluźnij.
Odczuj mięśnie brzucha…wykonując wdech napnij je i odczuj ich twardość, dotykając dłonią… utrzymaj napięcie – 1, 2, 3, 4, 5 i rozluźnij wraz z fazą wydechu (powtórz to jeszcze raz).
Hydrokolonoterapia sposobem na odchudzanie?
Jednym z ubocznych efektów oczyszczania jelita grubego jest ubytek masy ciała. Nie jest on zwykle duży, bo wynosi zaledwie od 1 do 3 kg w czasie jednego płukania, ale to wystarcza, by wielu traktowało zabieg hydrokolonoterapii jako cudowny środek na odchudzanie.
Hydrokolonoterapia nie jest jednak zabiegiem odchudzającym, lecz oczyszczającym organizm i usprawniającym jego funkcjonowanie. Efekt odchudzający, jaki przynosi jest krótkotrwały, ponieważ po kilku dniach jelito grube znów zaczyna wypełniać się masą kałową, a po pewnym czasie na jego ściankach znów zaczynają się tworzyć stwardniałe złogi.
Nie ulega wątpliwości, że wypłukiwanie jelita grubego z kamieni kałowych, grzybów, pleśni, drożdżaków, pasożytów i innych trujących pozostałości przemiany materii to nie jedyny pozytywny efekt, jaki daje hydrokolonoterapia. Pobudza ona m.in. ruchy perystaltyczne jelita grubego, dzięki czemu masy kałowe przeciskają się przez jego światło znacznie szybciej i sprawniej. Nie oznacza to, że nic na ściankach jelita nie zostaje.
Jeśli osoba poddająca się rzekomo odchudzającemu zabiegowi płukania okrężnicy nadal będzie kultywować nawyki żywieniowe, które doprowadziły ją do problemów z wypróżnianiem, w szybkim tempie doprowadzi się do stanu sprzed zabiegu. Sama hydrokolonoterapia nigdy nie przyniesie trwałego spadku masy ciała. Co innego, gdyby wraz z nią wdrożyć w życie m.in. procedury wspomagające oczyszczanie wątroby, zabiegi wspomagające układ krwionośny i limfatyczny oraz odpowiednią dietę bogatą w warzywa i owoce.
Zabieg ten oczywiście może wspomóc odchudzanie, ale nigdy nie zastąpi zdrowej diety i aktywnego trybu życia. Jej zbawienne dla procesu odchudzania działanie to m.in. wyrównanie funkcji układu wydzielania wewnętrznego, a przez to i poprawa metabolizmu, lepsze odżywienie na poziomie komórkowym, zmniejszenie łaknienia oraz wzmożona lipoliza. Spadek masy ciała zaraz po zabiegu zaś to żadne odchudzanie. Co prawda ma się to uczucie lekkości oraz płaski brzuch, ale bez dodatkowych działań o zgrabnej sylwetce można zapomnieć.
Hydrokolonoterapia nie jest jednak zabiegiem odchudzającym, lecz oczyszczającym organizm i usprawniającym jego funkcjonowanie. Efekt odchudzający, jaki przynosi jest krótkotrwały, ponieważ po kilku dniach jelito grube znów zaczyna wypełniać się masą kałową, a po pewnym czasie na jego ściankach znów zaczynają się tworzyć stwardniałe złogi.
Nie ulega wątpliwości, że wypłukiwanie jelita grubego z kamieni kałowych, grzybów, pleśni, drożdżaków, pasożytów i innych trujących pozostałości przemiany materii to nie jedyny pozytywny efekt, jaki daje hydrokolonoterapia. Pobudza ona m.in. ruchy perystaltyczne jelita grubego, dzięki czemu masy kałowe przeciskają się przez jego światło znacznie szybciej i sprawniej. Nie oznacza to, że nic na ściankach jelita nie zostaje.
Jeśli osoba poddająca się rzekomo odchudzającemu zabiegowi płukania okrężnicy nadal będzie kultywować nawyki żywieniowe, które doprowadziły ją do problemów z wypróżnianiem, w szybkim tempie doprowadzi się do stanu sprzed zabiegu. Sama hydrokolonoterapia nigdy nie przyniesie trwałego spadku masy ciała. Co innego, gdyby wraz z nią wdrożyć w życie m.in. procedury wspomagające oczyszczanie wątroby, zabiegi wspomagające układ krwionośny i limfatyczny oraz odpowiednią dietę bogatą w warzywa i owoce.
Zabieg ten oczywiście może wspomóc odchudzanie, ale nigdy nie zastąpi zdrowej diety i aktywnego trybu życia. Jej zbawienne dla procesu odchudzania działanie to m.in. wyrównanie funkcji układu wydzielania wewnętrznego, a przez to i poprawa metabolizmu, lepsze odżywienie na poziomie komórkowym, zmniejszenie łaknienia oraz wzmożona lipoliza. Spadek masy ciała zaraz po zabiegu zaś to żadne odchudzanie. Co prawda ma się to uczucie lekkości oraz płaski brzuch, ale bez dodatkowych działań o zgrabnej sylwetce można zapomnieć.
sobota, 5 listopada 2011
Jedz czekoladę, nie tyj i wyglądaj rewelacyjnie!
Chcesz cieszyć się ładną sylwetką, nieskazitelną cerą i wigorem? Nie lubisz rezygnować ze słodkiej przyjemności delektowania się czekoladą... Aromat czekolady kusi i uwodzi... Czy możesz ulegać naszemu słodkiemu nałogowi, a mimo to nie tyć? Okazuje się, że to całkiem możliwe!
W Stanach Zjednoczonych i praktycznie całej Europie RAW dieta bije popularnością niemalże każdą inną dietę. I choć każda dieta czegoś zakazuje, ta wydaje się całkiem przyjemna, biorąc pod uwagę fakt, że przyzwala, a nawet zachęca do spożywania czekolady! Nie chodzi jednak o jakąkolwiek czekoladę. RAW dieta, surowa dieta lub bardziej po polsku witarianizm to taki sposób odżywiania, który przyzwala na jedzenie żywności ożywionej, czyli takiej, która nie została poddana obróbce termicznej. Do grona entuzjastów RAW diety można zaliczyć między innymi Demi Moore, Natalie Portman czy Uhrme Thurman. Sting jest również wielkim propagatorem tej diety, a Madonna bywając w Stanach odwiedza popularne restauracje raw.
Jaka jest różnica pomiędzy gotowanym a surowym jedzeniem?
W 1930 roku Dr Paul Kouchakoff z grupą lekarzy, przeprowadził badania w Szwajcarskim Instytucie Chemii Klinicznej odnośnie wpływu żywności gotowanej i surowej na układ immunologiczny. Wyniki tych badań były jednoznaczne. Surowa żywność jest rozpoznawalna i akceptowana przez ciało, natomiast gdy spożywamy żywność, która została poddana obróbce cieplnej powyżej 47 stopni Celsjusza, nasz organizm zwiększa ilość białych krwinek. Taka zwiększona produkcja leukocytów dowodzi, że żywność przetworzona termicznie jest nierozpoznawalna przez organizm. Zadaniem białych krwinek jest rozpoznanie zagrożenia i ochrona, ich liczba wzrasta, gdy organizm jest zaatakowany przez wirusy, osłabiony lub ma kontakt z toksycznymi substancjami, również w kontakcie z gotowaną gotowaną żywnością. Warto dodać, że eksperyment dowiódł iż taka reakcja nie zachodzi w przypadku konsumpcji żywności surowej.
W praktyce oznacza to, że żywność RAW jest lepiej przyswajalna, a wszystkie składniki odżywcze w niej zawarte lepiej wykorzystywane przez organizm. Organizm nie jest więc obciążony i nie musi używać własnych rezerw enzymatycznych, które może przeznaczyć na przykład na leczenie organizmu lub odnawianie komórek, czyli spożywanie żywności RAW opóźnia również efekty starzenia się organizmu!
Co za tym je Demi Moore i inni wszyscy stosujący RAW dietę?
Warzywa, owoce, nasiona, orzechy, ziarna, glony, kiełki, superfoods... I wbrew pozorom taki zawężony wybór wciąż pozostawia wiele do popisu w kuchni! W internecie nie brakuje kolorowych przepisów i fantazyjnych raw dań... Można stworzyć mleka na bazie orzechów z kakao, posłodzonym egzotycznym syropem z agawy lub syropem z korzenia yakonu! Do tego czekolada z nieprażonego kakao z mesquite... Na deser lody, ciasto... Gęste dipy, pizza, spaghetti, tortilla…Można stworzyć praktycznie każdą wersję raw ulubionego gotowanego posiłku. Blogowicze prześcigają się w pomysłach. I choć dieta jest wciąż mało znana w Polsce, już o niej słychać, jest nawet pierwszy sklep internetowy. Niewątpliwym atutem RAW produktów dostępnych że są one bezglutenowe, wolne od cukru, nabiału, soi i składników genetycznie modyfikowanych, co sprawia, że są idealne dla cukrzyków, chorych na celiakię, a przede wszystkim dzieci!
RAW dieta jak się okazuje z relacji wielu ludzi, którzy ją zastosowali, nie tylko jest idealnym sposobem na pozbycie się wagi i problemów z cerą czy celluitisem, ale również pomaga wyleczyć tak poważne choroby jak nowotwory, cukrzycę czy otyłość. Angela Stoke z Anglii jest przykładem na to, co można osiągnąć na tej diecie.
Wydaje się, że genialność tej diety jest ukryta w jej prostocie...
Witariańskie słodycze to prawdopodobnie najzdrowsze słodycze dostępne na rynku, tworząc tym samym idealny wybór dla rodziców, którzy nie chcą zakazywać swoim dzieciom czerpania radości z naturalnych słodkich smaków.
Słodycze witariańskie są suszone w bardzo niskich temperaturach, zawsze poniżej 42 stopni Celsjusza. Taka delikatna obróbka umożliwia zachowanie pakietu cennych witamin, minerałów, przeciwutleniaczy i enzymów w nienaruszonej formie i składzie. Słodycze są słodzone świeżo wyciśniętymi sokami z ekologicznych owoców lub syropem z agawy meksykańskiej, która jest trzykrotnie słodsza od cukru i która równocześnie ma czterokrotnie niższy indeks glikemiczny niż cukier. Pozostałymi składnikami witariańskich słodyczy i przekąsek są nieprażone ziarna, orzechy i nasiona (w tym ziarno kakaowca), owoce, warzywa i naturalne przyprawy. Słodycze witariańskie to również idealny wybór dla cukrzyków, cierpiących na alergię glutenową i inne alergie pokarmowe. Witariańskie produkty są wolne od cukru, syropu jęczmiennego, melasy, glutenu, nabiału, laktozy, skrobi, soi, drożdży, składników genetycznie modyfikowanych, polepszaczy i konserwantów.
W Stanach Zjednoczonych i praktycznie całej Europie RAW dieta bije popularnością niemalże każdą inną dietę. I choć każda dieta czegoś zakazuje, ta wydaje się całkiem przyjemna, biorąc pod uwagę fakt, że przyzwala, a nawet zachęca do spożywania czekolady! Nie chodzi jednak o jakąkolwiek czekoladę. RAW dieta, surowa dieta lub bardziej po polsku witarianizm to taki sposób odżywiania, który przyzwala na jedzenie żywności ożywionej, czyli takiej, która nie została poddana obróbce termicznej. Do grona entuzjastów RAW diety można zaliczyć między innymi Demi Moore, Natalie Portman czy Uhrme Thurman. Sting jest również wielkim propagatorem tej diety, a Madonna bywając w Stanach odwiedza popularne restauracje raw.
Jaka jest różnica pomiędzy gotowanym a surowym jedzeniem?
W 1930 roku Dr Paul Kouchakoff z grupą lekarzy, przeprowadził badania w Szwajcarskim Instytucie Chemii Klinicznej odnośnie wpływu żywności gotowanej i surowej na układ immunologiczny. Wyniki tych badań były jednoznaczne. Surowa żywność jest rozpoznawalna i akceptowana przez ciało, natomiast gdy spożywamy żywność, która została poddana obróbce cieplnej powyżej 47 stopni Celsjusza, nasz organizm zwiększa ilość białych krwinek. Taka zwiększona produkcja leukocytów dowodzi, że żywność przetworzona termicznie jest nierozpoznawalna przez organizm. Zadaniem białych krwinek jest rozpoznanie zagrożenia i ochrona, ich liczba wzrasta, gdy organizm jest zaatakowany przez wirusy, osłabiony lub ma kontakt z toksycznymi substancjami, również w kontakcie z gotowaną gotowaną żywnością. Warto dodać, że eksperyment dowiódł iż taka reakcja nie zachodzi w przypadku konsumpcji żywności surowej.
W praktyce oznacza to, że żywność RAW jest lepiej przyswajalna, a wszystkie składniki odżywcze w niej zawarte lepiej wykorzystywane przez organizm. Organizm nie jest więc obciążony i nie musi używać własnych rezerw enzymatycznych, które może przeznaczyć na przykład na leczenie organizmu lub odnawianie komórek, czyli spożywanie żywności RAW opóźnia również efekty starzenia się organizmu!
Co za tym je Demi Moore i inni wszyscy stosujący RAW dietę?
Warzywa, owoce, nasiona, orzechy, ziarna, glony, kiełki, superfoods... I wbrew pozorom taki zawężony wybór wciąż pozostawia wiele do popisu w kuchni! W internecie nie brakuje kolorowych przepisów i fantazyjnych raw dań... Można stworzyć mleka na bazie orzechów z kakao, posłodzonym egzotycznym syropem z agawy lub syropem z korzenia yakonu! Do tego czekolada z nieprażonego kakao z mesquite... Na deser lody, ciasto... Gęste dipy, pizza, spaghetti, tortilla…Można stworzyć praktycznie każdą wersję raw ulubionego gotowanego posiłku. Blogowicze prześcigają się w pomysłach. I choć dieta jest wciąż mało znana w Polsce, już o niej słychać, jest nawet pierwszy sklep internetowy. Niewątpliwym atutem RAW produktów dostępnych że są one bezglutenowe, wolne od cukru, nabiału, soi i składników genetycznie modyfikowanych, co sprawia, że są idealne dla cukrzyków, chorych na celiakię, a przede wszystkim dzieci!
RAW dieta jak się okazuje z relacji wielu ludzi, którzy ją zastosowali, nie tylko jest idealnym sposobem na pozbycie się wagi i problemów z cerą czy celluitisem, ale również pomaga wyleczyć tak poważne choroby jak nowotwory, cukrzycę czy otyłość. Angela Stoke z Anglii jest przykładem na to, co można osiągnąć na tej diecie.
Wydaje się, że genialność tej diety jest ukryta w jej prostocie...
Witariańskie słodycze to prawdopodobnie najzdrowsze słodycze dostępne na rynku, tworząc tym samym idealny wybór dla rodziców, którzy nie chcą zakazywać swoim dzieciom czerpania radości z naturalnych słodkich smaków.
Słodycze witariańskie są suszone w bardzo niskich temperaturach, zawsze poniżej 42 stopni Celsjusza. Taka delikatna obróbka umożliwia zachowanie pakietu cennych witamin, minerałów, przeciwutleniaczy i enzymów w nienaruszonej formie i składzie. Słodycze są słodzone świeżo wyciśniętymi sokami z ekologicznych owoców lub syropem z agawy meksykańskiej, która jest trzykrotnie słodsza od cukru i która równocześnie ma czterokrotnie niższy indeks glikemiczny niż cukier. Pozostałymi składnikami witariańskich słodyczy i przekąsek są nieprażone ziarna, orzechy i nasiona (w tym ziarno kakaowca), owoce, warzywa i naturalne przyprawy. Słodycze witariańskie to również idealny wybór dla cukrzyków, cierpiących na alergię glutenową i inne alergie pokarmowe. Witariańskie produkty są wolne od cukru, syropu jęczmiennego, melasy, glutenu, nabiału, laktozy, skrobi, soi, drożdży, składników genetycznie modyfikowanych, polepszaczy i konserwantów.
czwartek, 3 listopada 2011
Wpływ cukru i miodu na zdrowie człowieka
.Cukier jest bardzo kaloryczny, a co za tym idzie bardzo
tuczący, odkłada się w postaci tłuszczu w biodrach lub w talii, to tzw.
puste kalorie...
Nadmierne spożycie cukru ma niekorzystny wpływ na zdrowie człowieka. Na zachodzie został uznany za niebezpieczną substancję i zapisany w księdze niebezpiecznych potraw, na drugim miejscu po narkotykach.
Cukier jest bardzo kaloryczny, a co za tym idzie bardzo tuczący, odkłada się w postaci tłuszczu w biodrach lub w talii, to tzw. puste kalorie.
Cukier zanim zostanie przetrawiony przechodzi w organizmie czterokrotny proces przekształcania chemicznego. Najpierw łączy się z tłuszczami nienasyconymi i produkuje dużą ilość cholesterolu. Cukier zakwasza żołądek i jelita, a tym samym burzy równowagę ustroju, sprzyja tworzeniu się wrzodów. Przyczynia się również do powstawania kamicy nerkowej. Cukier nie tylko jest współodpowiedzialny za powstawanie chorób współczesnych, ale przeszkadza w ich leczeniu. Spożywanie cukru może doprowadzić do różnych chorób ujawniających się dopiero w następnych pokoleniach.
Cukier zaburza procesy regulujące naturalny poziom glukozy we krwi. Nadmierna ilość może prowadzić do niedoborów białek, składników mineralnych i witamin z grupy B oraz do zaburzeń przewodu pokarmowego. Odpowiedzialny jest również za cukrzyce, osłabienie odporności organizmu, próchnice – wraz ze śliną atakuje on szkliwo, wypłukuje substancje mineralne, zmiękcza je i rozkłada.
Nadmierne spożywanie cukru prowadzi do uzależnienia, bo im więcej zjadamy słodyczy, tym więcej ich pragniemy. Nawyk ten powstał już w wieku niemowlęcym, kiedy nasze mamy karmiły nas bardzo słodkim mlekiem. W wieku dorosłym bardzo trudno jest zmienić dawne przyzwyczajenia, ale musimy najpierw zmienić nasz sposób myślenia.
Najlepsza glukoza w najczystszej postaci jest ze spożywanych owoców i warzyw.
Miód natomiast zawiera witaminy, mikroelementy, kwasy organiczne, enzymy i inne. W przeciwieństwie do cukru jest produktem leczniczym. Miód jest naturalnym produktem spożywczym. Jest również słodki i wysokokaloryczny, ale od razu przeobraża się w energię. Wystarczy zaledwie łyżeczka miodu dziennie, aby dodał nam energii na cały dzień. Miód charakteryzuje się wysoką aktywnością antybiotyczną. Hamuje bądź niszczy rozwój bakterii, grzybów, wirusów, pierwotniaków, paciorkowców.
Jako ciekawostkę warto zapamiętać, że aktywność antybiotyczna miodu wzrasta nawet do 220 razy, gdy go rozcieńczymy z wodą.
Miód poprawia odżywianie tkanek, oczyszcza rany i przyspiesza gojenie się ran, oparzeń i odmrożeń. Zabezpiecza je przed zakażeniem bakteriami i drobnoustrojami. Działa więc przeciwzapalnie, regenerująco oraz przeciwbólowo.
Miód dzięki dużej zawartości glukozy i fruktozy, mikroelementów i enzymów ma korzystny wpływ w schorzeniach układu krążenia. Glukoza dostarcza sercu niezbędną energię. Fruktoza zaś jest magazynowana w wątrobie, stanowi rezerwę energetyczną organizmu. Pomaga również w leczeniu wrzodów żołądka i dwunastnicy, wątroby, chorób oczu.
Miód reguluje czynności trawienne żołądka, poprawia przemianę materii, łagodzi skutki stresów. Reguluje również pracę serca, obniża ciśnienie krwi, polepsza krążenie. Działa uspokajająco, zmniejsza napięcie nerwowe, polepsza sen, ogólne samopoczucie i nastrój.
Nadmierne spożycie cukru ma niekorzystny wpływ na zdrowie człowieka. Na zachodzie został uznany za niebezpieczną substancję i zapisany w księdze niebezpiecznych potraw, na drugim miejscu po narkotykach.
Cukier jest bardzo kaloryczny, a co za tym idzie bardzo tuczący, odkłada się w postaci tłuszczu w biodrach lub w talii, to tzw. puste kalorie.
Cukier zanim zostanie przetrawiony przechodzi w organizmie czterokrotny proces przekształcania chemicznego. Najpierw łączy się z tłuszczami nienasyconymi i produkuje dużą ilość cholesterolu. Cukier zakwasza żołądek i jelita, a tym samym burzy równowagę ustroju, sprzyja tworzeniu się wrzodów. Przyczynia się również do powstawania kamicy nerkowej. Cukier nie tylko jest współodpowiedzialny za powstawanie chorób współczesnych, ale przeszkadza w ich leczeniu. Spożywanie cukru może doprowadzić do różnych chorób ujawniających się dopiero w następnych pokoleniach.
Cukier zaburza procesy regulujące naturalny poziom glukozy we krwi. Nadmierna ilość może prowadzić do niedoborów białek, składników mineralnych i witamin z grupy B oraz do zaburzeń przewodu pokarmowego. Odpowiedzialny jest również za cukrzyce, osłabienie odporności organizmu, próchnice – wraz ze śliną atakuje on szkliwo, wypłukuje substancje mineralne, zmiękcza je i rozkłada.
Nadmierne spożywanie cukru prowadzi do uzależnienia, bo im więcej zjadamy słodyczy, tym więcej ich pragniemy. Nawyk ten powstał już w wieku niemowlęcym, kiedy nasze mamy karmiły nas bardzo słodkim mlekiem. W wieku dorosłym bardzo trudno jest zmienić dawne przyzwyczajenia, ale musimy najpierw zmienić nasz sposób myślenia.
Najlepsza glukoza w najczystszej postaci jest ze spożywanych owoców i warzyw.
Miód natomiast zawiera witaminy, mikroelementy, kwasy organiczne, enzymy i inne. W przeciwieństwie do cukru jest produktem leczniczym. Miód jest naturalnym produktem spożywczym. Jest również słodki i wysokokaloryczny, ale od razu przeobraża się w energię. Wystarczy zaledwie łyżeczka miodu dziennie, aby dodał nam energii na cały dzień. Miód charakteryzuje się wysoką aktywnością antybiotyczną. Hamuje bądź niszczy rozwój bakterii, grzybów, wirusów, pierwotniaków, paciorkowców.
Jako ciekawostkę warto zapamiętać, że aktywność antybiotyczna miodu wzrasta nawet do 220 razy, gdy go rozcieńczymy z wodą.
Miód poprawia odżywianie tkanek, oczyszcza rany i przyspiesza gojenie się ran, oparzeń i odmrożeń. Zabezpiecza je przed zakażeniem bakteriami i drobnoustrojami. Działa więc przeciwzapalnie, regenerująco oraz przeciwbólowo.
Miód dzięki dużej zawartości glukozy i fruktozy, mikroelementów i enzymów ma korzystny wpływ w schorzeniach układu krążenia. Glukoza dostarcza sercu niezbędną energię. Fruktoza zaś jest magazynowana w wątrobie, stanowi rezerwę energetyczną organizmu. Pomaga również w leczeniu wrzodów żołądka i dwunastnicy, wątroby, chorób oczu.
Miód reguluje czynności trawienne żołądka, poprawia przemianę materii, łagodzi skutki stresów. Reguluje również pracę serca, obniża ciśnienie krwi, polepsza krążenie. Działa uspokajająco, zmniejsza napięcie nerwowe, polepsza sen, ogólne samopoczucie i nastrój.
Jak myślisz, po co Ci zdrowy styl życia, zdrowa żywność i zdrowe odżywianie?
Co robić, aby być zdrowym i długo żyć? Zadbaj o siebie już dziś,
a choroby cywilizacyjne nie będą stanowić dla Ciebie problemu. Ciesz
się szczęśliwym i udanym życiem.
Ciekawa jestem jak wiele mówi Tobie pojęcie „choroby cywilizacyjne”?
Bo widzisz, mi bardzo wiele. Dlatego też chciałabym przybliżyć Tobie co
nieco na ten temat. Prostym językiem mówiąc, choroby cywilizacyjne, to
te, na które w obecnych czasach istnieje największa zachorowalność i
które zbierają obfite żniwo wśród naszego społeczeństwa. Mowa tu między
innymi o chorobie niedokrwiennej serca, zawałach mięśnia sercowego,
chorobie nadciśnieniowej, udarach mózgu, cukrzycy, nadwadze i otyłości,
alergiach i nowotworach.
W obecnych czasach ludzie zdecydowanie za mało troszczą się o swoje zdrowie, prowadzą niezdrowy tryb życia, w pośpiechu i ciągłym stresie. A to niestety źle odbija się na ich zdrowiu. Każda najmniejsza złość wywołuje w naszym organizmie zmiany i to niestety nie na lepsze. Także cierpienie psychiczne może przyczynić się do powstania choroby. Długotrwałe sytuacje konfliktowe, problemy osobiste nierozwiązywane przez długi okres czasu, prowadzą do rozregulowania naszego organizmu, a w konsekwencji do pojawienia się choroby. Jeśli potrafisz opanować się i nie irytujesz się o byle głupstwo, to tylko na plus dla Ciebie... Osoby, które nie posiadają takiej umiejętności, a ich życie to pasmo ciągłych napięć psychicznych i „zdartych” nerwów, są w o wiele większym stopniu narażone na zawał serca, wrzody żołądka i dwunastnicy, a także zaburzenia krążenia. Każda sytuacja stresowa wyciska piętno i pozostawia ślad w organizmie. Zapobiegaj takim sytuacjom i pomagaj w tym innym, byśmy wszyscy cieszyli się dobrą kondycją naszej psychiki i naszego ducha. Teraz troszkę o zdrowiu na ciele. Czy wiesz, że właściwe odżywianie w dużej mierze stanowi o długości Twojego życia? Jest ono kolejnym elementem w profilaktyce chorób cywilizacyjnych. W tytule artykułu zadałam Ci pytanie. Odpowiadając, powiem Ci, że po to, byś mógł cieszyć się życiem i co najważniejsze – zdrowiem, tak długo, jak to tylko możliwe. Prowadzenie zdrowego stylu życia potrzebne jest, byś mógł uchronić się przed zachorowaniem. A to w tym wszystkim jest najistotniejsze. Aby Twój organizm prawidłowo funkcjonował musisz dostarczać mu niezbędnych składników spożywczych, witamin i minerałów. Przy czym istotne jest byś dostarczał ich w odpowiedniej (prawidłowej) ilości - ani za mało, ani za dużo. Bogatym źródłem witamin, beta – karotenu, składników mineralnych i błonnika jest jedzenie dużej ilości świeżych warzyw i owoców. Warto byś ograniczał spożywanie tłuszczów zwierzęcych i produktów zawierających duże ilości cholesterolu, a także zmniejszył ilości spożywania soli i alkoholu. Niezbędne jest abyś preferował zdrowe odżywianie, a w Twoim jadłospisie nie zabrakło „zdrowej żywności”. Idąc w ślady 10 zasad żywienia profilaktycznego, opracowanych przez Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie, ważne jest abyś urozmaicał swoje pożywienie, gdyż w przeciwnym razie w Twoim organizmie mogą powstać niedobory pewnych składników. Zabiegaj o to, by utrzymywać odpowiednią wagę ciała. Spożywaj kilka posiłków dziennie w mniejszych ilościach, aniżeli trzy obfite. Wartościowsze jest spożywanie pieczywa ciemnego aniżeli białego, picie chudego mleka, jedzenie częściej ryb, które są zdrowszym źródłem białka, aniżeli mięsa. Zdaję sobie sprawę z tego, że dla niektórych osób będzie to trudne do wykonania. Ale co w naszym życiu nie wymaga wysiłku? Warto trochę popracować, przyłożyć się, a później zbierać obfite plony swojej osobistej pracy. A wszystko po to, by lepiej i zdrowiej nam się żyło. Zatem do dzieła Czytelniku! Przyczyń się do Twojej i innych zdrowszej przyszłości ;). |
Zatrucie organizmu przyczyną choroby.
Obecny rozwój nowych technologii wprowadza coraz to więcej
nowych produktów i związków chemicznych do naszego życia. Odrzuca się
naturalne produkty i zastępuje sztucznie wyprodukowanymi związkami
chemicznymi.
Obecny rozwój nowych technologii wprowadza coraz to więcej nowych produktów i związków chemicznych do naszego życia. Odrzuca się naturalne produkty i zastępuje sztucznie wyprodukowanymi związkami chemicznymi. Są obecne już w naszym pożywieniu, napojach, kosmetykach, środkach czyszczących, farbach, lakierach, sprzęcie AGD itp. Minimalne ilości jakie występują w tych produktach uważa się za bezpieczne. Jednak nawet niewielkie ilości substancji chemicznych przyjmowane wielokrotnie w ciągu wielu lat mogą ulegać kumulacji w organizmie, która po dłuższym czasie staje się bardzo niebezpieczna. Tak więc nawet przyjmowane w czasie bardzo niewielkie ilości toksyny mogą ulegać kumulacji biologicznej prowadzącej do powstania niebezpiecznych stężeń toksyny dopiero po latach. Związki chemiczne są wchłaniane do organizmu z przewodu pokarmowego, dróg oddechowych oraz przez skórę, na przykład lekarstwa, używki oraz całe mnóstwo sztucznych substancji chemicznych znajdujących się w naszym coraz bardziej zatrutym środowisku. W ciągu roku wraz z pożywieniem i napojami do naszego organizmu trafia ok. od 2 do 4 kg związków chemicznych. Nie zwracanie uwagi na to co jemy lub używamy na co dzień, bagatelizując to zagrożenie narażamy siebie na wiele chorób i nieprzyjemności z tym związanych. Ponieważ wiele z tych związków zaczyna krążyć w naszym organizmie. Nie są to związki które nasz organizm jest wstanie wykorzystać z pożytkiem dla nas. Najczęściej musi je zneutralizować i wydalić. Jednak zanim to nastąpi takie substancje trafiają do różnych tkanek, komórek czy narządów gdzie się gromadzą. Typowym miejscem magazynowania przez organizm toksyn, których układy wydalnicze nie są w stanie wydalić, są przestrzenie międzykomórkowe tkanek łącznych. Komórki tkanki łącznej są rzadko rozsiane, a przestrzeń między nimi wypełnia duża ilość substancji międzykomórkowej, która decyduje o cechach charakterystycznych tej tkanki, takich jak: płynność, galaretowatość, wiotkość, miękkość, twardość, odporność mechaniczna, sprężystość. Zadaniem tkanek łącznych jest łączenie i powiązanie innych tkanek, utrzymanie kontaktu między nimi, transport wewnątrz organizmu, a także magazynowanie substancji odżywczych. Przykłady tkanek łącznych to: krew i limfa, błona surowicza, tkanka tłuszczowa, tkanka chrzęstna, tkanka kostna. Kumulacja toksyn w tych miejscach może trwać latami do czasu wystąpienia zauważalnych objawów. Stan w którym ilość toksyn wnikających do krwiobiegu jest większa, niż możliwości układów wydalniczych nazywamy toksemią[1]. Zanim jednak nastąpi stan chorobowy możemy temu zapobiec i zacząć stosować profilaktyczne działania, które nie dopuszczą do gromadzenia się w naszym organizmie szkodliwych związków. Do takich działań należy zaliczyć uważne czytanie etykiet na produktach spożywczych. Wybieranie takich produktów które są najmniej przetworzone przemysłowo. Pochodzą z naturalnych ekologicznych upraw bez dodatków chemicznych czy organizmów GMO. Im produkt jest bardziej naturalny tym będzie lepszy dla nas i naszego środowiska naturalnego, nie powodując wielu szkód jak inne produkty pochodzenia chemicznego. Chcąc ratować swoje zdrowie należy wzorować się na ojcach medycyny chińskiej, która od 5000 lat zaleca dla zdrowia i długowieczności stosowanie naturalnych leków i środków oraz okresowe głodówki.
Obecny rozwój nowych technologii wprowadza coraz to więcej nowych produktów i związków chemicznych do naszego życia. Odrzuca się naturalne produkty i zastępuje sztucznie wyprodukowanymi związkami chemicznymi. Są obecne już w naszym pożywieniu, napojach, kosmetykach, środkach czyszczących, farbach, lakierach, sprzęcie AGD itp. Minimalne ilości jakie występują w tych produktach uważa się za bezpieczne. Jednak nawet niewielkie ilości substancji chemicznych przyjmowane wielokrotnie w ciągu wielu lat mogą ulegać kumulacji w organizmie, która po dłuższym czasie staje się bardzo niebezpieczna. Tak więc nawet przyjmowane w czasie bardzo niewielkie ilości toksyny mogą ulegać kumulacji biologicznej prowadzącej do powstania niebezpiecznych stężeń toksyny dopiero po latach. Związki chemiczne są wchłaniane do organizmu z przewodu pokarmowego, dróg oddechowych oraz przez skórę, na przykład lekarstwa, używki oraz całe mnóstwo sztucznych substancji chemicznych znajdujących się w naszym coraz bardziej zatrutym środowisku. W ciągu roku wraz z pożywieniem i napojami do naszego organizmu trafia ok. od 2 do 4 kg związków chemicznych. Nie zwracanie uwagi na to co jemy lub używamy na co dzień, bagatelizując to zagrożenie narażamy siebie na wiele chorób i nieprzyjemności z tym związanych. Ponieważ wiele z tych związków zaczyna krążyć w naszym organizmie. Nie są to związki które nasz organizm jest wstanie wykorzystać z pożytkiem dla nas. Najczęściej musi je zneutralizować i wydalić. Jednak zanim to nastąpi takie substancje trafiają do różnych tkanek, komórek czy narządów gdzie się gromadzą. Typowym miejscem magazynowania przez organizm toksyn, których układy wydalnicze nie są w stanie wydalić, są przestrzenie międzykomórkowe tkanek łącznych. Komórki tkanki łącznej są rzadko rozsiane, a przestrzeń między nimi wypełnia duża ilość substancji międzykomórkowej, która decyduje o cechach charakterystycznych tej tkanki, takich jak: płynność, galaretowatość, wiotkość, miękkość, twardość, odporność mechaniczna, sprężystość. Zadaniem tkanek łącznych jest łączenie i powiązanie innych tkanek, utrzymanie kontaktu między nimi, transport wewnątrz organizmu, a także magazynowanie substancji odżywczych. Przykłady tkanek łącznych to: krew i limfa, błona surowicza, tkanka tłuszczowa, tkanka chrzęstna, tkanka kostna. Kumulacja toksyn w tych miejscach może trwać latami do czasu wystąpienia zauważalnych objawów. Stan w którym ilość toksyn wnikających do krwiobiegu jest większa, niż możliwości układów wydalniczych nazywamy toksemią[1]. Zanim jednak nastąpi stan chorobowy możemy temu zapobiec i zacząć stosować profilaktyczne działania, które nie dopuszczą do gromadzenia się w naszym organizmie szkodliwych związków. Do takich działań należy zaliczyć uważne czytanie etykiet na produktach spożywczych. Wybieranie takich produktów które są najmniej przetworzone przemysłowo. Pochodzą z naturalnych ekologicznych upraw bez dodatków chemicznych czy organizmów GMO. Im produkt jest bardziej naturalny tym będzie lepszy dla nas i naszego środowiska naturalnego, nie powodując wielu szkód jak inne produkty pochodzenia chemicznego. Chcąc ratować swoje zdrowie należy wzorować się na ojcach medycyny chińskiej, która od 5000 lat zaleca dla zdrowia i długowieczności stosowanie naturalnych leków i środków oraz okresowe głodówki.
Woda mineralna - czy potrzebna?
Człowiek od zarania dziejów pił wody powierzchniowe takie jak
rzeki i jeziora oraz gruntowe - ze studni, które rzadko przekraczały 20 m
głębokości. Również takie wody zawierają pewne ilości soli mineralnych,
które dają pewne pierwiastki.
Człowiek od zarania dziejów pił wody powierzchniowe takie jak rzeki i jeziora oraz gruntowe - ze studni, które rzadko przekraczały 20 m głębokości. Również takie wody zawierają pewne ilości soli mineralnych, które dają pewne pierwiastki. Ale ilość tych pierwiastków jest za każdym razem różna i zależy od tego z jaką skałą spotyka się zupełnie czysta woda deszczowa, a przynajmniej była czysta przez minione miliony lat, gdy nie było jeszcze przemysłu i chemii.
Na globie ziemskim nie brakuje miejsc, w których woda źródlana nie zawiera żadnych minerałów. Bowiem niemało jest skał, które się nie rozpuszczają w ogóle, a przykładem takich skał są bazalt i granit. Morskie Oko w Tatrach posiada wodę porównywalną z destylowaną, bo zalega na skałach granitowych a czy jest ona niezdatna do picia, trująca?
Naukowcy z wielu dziedzin obserwują od lat z fascynacją długowieczne plemiona żyjące w azjatyckich górach,z dala od cywilizacji. Dobrym przykładem jest plemię Hunzów żyjące w Himalajach. Fascynacja tym plemieniem bierze się stąd, że średnia życia tych ludzi przekracza 100 lat. Woda którą piją Hunzowie nie zawiera żadnych minerałów, dlatego bo spływa z topniejących lodowców, a jedynym podłożem są dla niej nierozpuszczalne bazalty. Oczywiście nie można tu twierdzić, że to akurat ta czysta woda jest eliksirem na długowieczność Hunzów. Ale mamy kolejny dowód na to, że taka woda nie szkodzi.
Eskimosi też piją pozbawioną wszelkich minerałów wodę z lodowców i na dodatek nie mają żadnych warzyw i owoców, które jedzą ludzie na innych szerokościach geograficznych. Okazuje się, że ryby i foki dostarczają im w zupełności potrzebne do życia pierwiastki życia.
Nigdy dotąd, nigdzie na ziemi nie było problemu braku soli mineralnych w pożywieniu, bowiem problem ten został sztucznie stworzony. To przemysł wód leczniczych i mineralnych stworzył w tym temacie przez minione 2 wieki tak olbrzymią propagandę, że konsumenci zupełnie niepotrzebnie za tymi wodami szaleją.
Człowiek od zarania dziejów pił wody powierzchniowe takie jak rzeki i jeziora oraz gruntowe - ze studni, które rzadko przekraczały 20 m głębokości. Również takie wody zawierają pewne ilości soli mineralnych, które dają pewne pierwiastki. Ale ilość tych pierwiastków jest za każdym razem różna i zależy od tego z jaką skałą spotyka się zupełnie czysta woda deszczowa, a przynajmniej była czysta przez minione miliony lat, gdy nie było jeszcze przemysłu i chemii.
Na globie ziemskim nie brakuje miejsc, w których woda źródlana nie zawiera żadnych minerałów. Bowiem niemało jest skał, które się nie rozpuszczają w ogóle, a przykładem takich skał są bazalt i granit. Morskie Oko w Tatrach posiada wodę porównywalną z destylowaną, bo zalega na skałach granitowych a czy jest ona niezdatna do picia, trująca?
Naukowcy z wielu dziedzin obserwują od lat z fascynacją długowieczne plemiona żyjące w azjatyckich górach,z dala od cywilizacji. Dobrym przykładem jest plemię Hunzów żyjące w Himalajach. Fascynacja tym plemieniem bierze się stąd, że średnia życia tych ludzi przekracza 100 lat. Woda którą piją Hunzowie nie zawiera żadnych minerałów, dlatego bo spływa z topniejących lodowców, a jedynym podłożem są dla niej nierozpuszczalne bazalty. Oczywiście nie można tu twierdzić, że to akurat ta czysta woda jest eliksirem na długowieczność Hunzów. Ale mamy kolejny dowód na to, że taka woda nie szkodzi.
Eskimosi też piją pozbawioną wszelkich minerałów wodę z lodowców i na dodatek nie mają żadnych warzyw i owoców, które jedzą ludzie na innych szerokościach geograficznych. Okazuje się, że ryby i foki dostarczają im w zupełności potrzebne do życia pierwiastki życia.
Nigdy dotąd, nigdzie na ziemi nie było problemu braku soli mineralnych w pożywieniu, bowiem problem ten został sztucznie stworzony. To przemysł wód leczniczych i mineralnych stworzył w tym temacie przez minione 2 wieki tak olbrzymią propagandę, że konsumenci zupełnie niepotrzebnie za tymi wodami szaleją.
Osteoporoza i chrząstka rekina.
Tkanka kostna wraz z tkanką tłuszczową, chrząstną i krwiotwórczą
to główny budulec kości. Tkankę kostną możemy wzmacniać zażywając
chrząstkę rekina w postaci suplementu diety.
O początku osteoporozy możemy mówić wówczas, gdy spada ilość masy kostnej, która znajduje się w kościach.
Ubytek ten może być spowodowany przez szereg czynników, takich jak menopauza, brak hormonów płciowych, a także niewłaściwa dieta czy spożywanie nadmiernych ilości alkoholu i kawy. Osteoporoza charakteryzuje się takimi objawami jak: bóle kości, obniżenie wzrostu i częste złamania, które powstają nawet przy drobnych upadkach.
W Polsce chorobą tą dotkniętych jest ponad 20% osób, które ukończyły 50 lat życia. Daje to niemałą liczbę ok. 4 milionów chorych. W przypadku złamania szyjki kości udowej prawie 30% chorych wymaga pomocy innych aż do śmierci.
Najbardziej skutecznym sposobem walki z osteoporozą jest zmniejszenie ubytków tkanki kostnej. Jedną z metod prowadzących do zwiększenia ilości tkanki kostnej jest stosowanie diety bogatej w wapń i fosfor. Niestety, niekiedy bardzo trudno zapewnić naszym kościom odpowiednią dawkę tych pierwiastków poprzez dobór odpowiednich składników dietetycznych. Jeżeli jest tak w naszym przypadku, to nie pozostaje nam nic innego jak skorzystać z dobrodziejstw farmaceutyki.
Suplementy diety dostępne na rynku zwykle zawierają wapń, ale jest specyfik, który zaleca się szczególnie osobom narażonym na osteoporozę.
Tym preparatem jest chrząstka rekina. Może to budzić pewne zdziwienie, jednakże jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, iż chrząstka z której jest zbudowany szkielet rekina w 100% złożona jest głównie z wapnia i fosforu, i to w proporcjach doskonale odpowiadających strukturze ludzkiej kości, to jest to optymalne rozwiązanie. Chrząstka rekina może być stosowana profilaktycznie a także wspomagająco podczas leczenia osteoporozy.
O początku osteoporozy możemy mówić wówczas, gdy spada ilość masy kostnej, która znajduje się w kościach.
Ubytek ten może być spowodowany przez szereg czynników, takich jak menopauza, brak hormonów płciowych, a także niewłaściwa dieta czy spożywanie nadmiernych ilości alkoholu i kawy. Osteoporoza charakteryzuje się takimi objawami jak: bóle kości, obniżenie wzrostu i częste złamania, które powstają nawet przy drobnych upadkach.
W Polsce chorobą tą dotkniętych jest ponad 20% osób, które ukończyły 50 lat życia. Daje to niemałą liczbę ok. 4 milionów chorych. W przypadku złamania szyjki kości udowej prawie 30% chorych wymaga pomocy innych aż do śmierci.
Najbardziej skutecznym sposobem walki z osteoporozą jest zmniejszenie ubytków tkanki kostnej. Jedną z metod prowadzących do zwiększenia ilości tkanki kostnej jest stosowanie diety bogatej w wapń i fosfor. Niestety, niekiedy bardzo trudno zapewnić naszym kościom odpowiednią dawkę tych pierwiastków poprzez dobór odpowiednich składników dietetycznych. Jeżeli jest tak w naszym przypadku, to nie pozostaje nam nic innego jak skorzystać z dobrodziejstw farmaceutyki.
Suplementy diety dostępne na rynku zwykle zawierają wapń, ale jest specyfik, który zaleca się szczególnie osobom narażonym na osteoporozę.
Tym preparatem jest chrząstka rekina. Może to budzić pewne zdziwienie, jednakże jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, iż chrząstka z której jest zbudowany szkielet rekina w 100% złożona jest głównie z wapnia i fosforu, i to w proporcjach doskonale odpowiadających strukturze ludzkiej kości, to jest to optymalne rozwiązanie. Chrząstka rekina może być stosowana profilaktycznie a także wspomagająco podczas leczenia osteoporozy.
Bóle reumatyczne – jak sobie z nimi radzić?
Choroba, której skutki musimy przeżywać przeważnie przez naszą
niewiedzę, to oczywiście …reumatyzm. Dolegliwości reumatyczne są bardzo
różne, ból mięśni, problemy z poruszaniem, zmęczenie - to wszystko
doprowadza nas do szału, a ciągle nie jesteśmy w stanie znaleźć sposobu
na to, by te uciążliwe bóle zniknęły!
Niestety jesień przynosi nam ze sobą nie tylko spokojne, spędzane w domu wieczory, ale również – deszczową pogodę i zimno. Niskie temperatury są bardzo dobrą pożywką dla reumatyzmu. Kiedy tylko nastaje jesień, a temperatura niebezpiecznie zbliża się do zera – kolejki u lekarzy zaczęły się dziwnie i znajomo piętrzyć !
Lekarze nie mają stu procentowej pewności co do przyczyn dolegliwości reumatycznych. Skąd się biorą, co jest ich fundamentem? Nie jest to do końca zbadane. Pewne jest jednak to, że mimo osądów większości społeczeństwa – choroba ta dotyka nie tylko osób w podeszłym wieku. Coraz częściej spotyka się owe schorzenie u młodszych ludzi. Skąd u nich takie dolegliwości ? Często jest to podłoże genetyczne, nadwaga, wady postawy, wieloletnie przeciążenie czy też zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa i stawów. To wszystko niestety składa się na bolesne zapalenie stawów, które swoją przyczynę ma w fakcie, że układ immunologiczny bezpodstawnie niszczy zdrowe komórki stawów.
Mało kto z nas spodziewa się tego, że najlepszym i najbardziej skutecznym sposobem walki z bólami reumatycznymi jest… aktywność fizyczna właśnie ! Wiele ludzi uważa, że to ona negatywnie wpływa na kręgosłup. Nic bardziej mylnego ! To właśnie dzięki niej rozwój choroby się zatrzymuje, chrząstki stawowe i błona maziowa są chronione, co bardzo dobrze zabezpiecza stawy przed deformacją. Dlatego terapię reumatyzmu opiera się głównie na różnego typu ćwiczeniach rehabilitacyjnych. Do tego dochodzą liczne masaże, termoterapia, krioterapia, elektroterapia oraz magnetoterapia. Lekarze często przepisują swoim pacjentom również leki – farmakoterapia jest ważna, ponieważ dzięki specyfikom – leukocyty słabną, a układ immunologiczny jest mniej agresywny. Dieta jest również bardzo ważna. Cytrusy, czarna porzeczka, cynamon czy też rzodkiew. Witaminy zawarte w tych warzywach i owocach są bardzo przydatne w walce z bólami reumatycznymi. Warto też pozbyć się nadmiaru kilogramów, ciało będzie wtedy mniej obciążone i bóle mogą w jakimś stopniu ustąpić.
Reumatyzm jest chorobą bardzo uciążliwą i osoby na nią cierpiące muszą zaopatrzyć się w odpowiednie preparaty, typu - poduszki elektryczne, które utrzymują ciepłotę ciała – a to zdecydowanie łagodzi ból, muszą zażywać odpowiednich witamin i skupić się wystarczająco na aktywności fizycznej. Po nitce do kłębka i bóle znikną!
Niestety jesień przynosi nam ze sobą nie tylko spokojne, spędzane w domu wieczory, ale również – deszczową pogodę i zimno. Niskie temperatury są bardzo dobrą pożywką dla reumatyzmu. Kiedy tylko nastaje jesień, a temperatura niebezpiecznie zbliża się do zera – kolejki u lekarzy zaczęły się dziwnie i znajomo piętrzyć !
Lekarze nie mają stu procentowej pewności co do przyczyn dolegliwości reumatycznych. Skąd się biorą, co jest ich fundamentem? Nie jest to do końca zbadane. Pewne jest jednak to, że mimo osądów większości społeczeństwa – choroba ta dotyka nie tylko osób w podeszłym wieku. Coraz częściej spotyka się owe schorzenie u młodszych ludzi. Skąd u nich takie dolegliwości ? Często jest to podłoże genetyczne, nadwaga, wady postawy, wieloletnie przeciążenie czy też zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa i stawów. To wszystko niestety składa się na bolesne zapalenie stawów, które swoją przyczynę ma w fakcie, że układ immunologiczny bezpodstawnie niszczy zdrowe komórki stawów.
Mało kto z nas spodziewa się tego, że najlepszym i najbardziej skutecznym sposobem walki z bólami reumatycznymi jest… aktywność fizyczna właśnie ! Wiele ludzi uważa, że to ona negatywnie wpływa na kręgosłup. Nic bardziej mylnego ! To właśnie dzięki niej rozwój choroby się zatrzymuje, chrząstki stawowe i błona maziowa są chronione, co bardzo dobrze zabezpiecza stawy przed deformacją. Dlatego terapię reumatyzmu opiera się głównie na różnego typu ćwiczeniach rehabilitacyjnych. Do tego dochodzą liczne masaże, termoterapia, krioterapia, elektroterapia oraz magnetoterapia. Lekarze często przepisują swoim pacjentom również leki – farmakoterapia jest ważna, ponieważ dzięki specyfikom – leukocyty słabną, a układ immunologiczny jest mniej agresywny. Dieta jest również bardzo ważna. Cytrusy, czarna porzeczka, cynamon czy też rzodkiew. Witaminy zawarte w tych warzywach i owocach są bardzo przydatne w walce z bólami reumatycznymi. Warto też pozbyć się nadmiaru kilogramów, ciało będzie wtedy mniej obciążone i bóle mogą w jakimś stopniu ustąpić.
Reumatyzm jest chorobą bardzo uciążliwą i osoby na nią cierpiące muszą zaopatrzyć się w odpowiednie preparaty, typu - poduszki elektryczne, które utrzymują ciepłotę ciała – a to zdecydowanie łagodzi ból, muszą zażywać odpowiednich witamin i skupić się wystarczająco na aktywności fizycznej. Po nitce do kłębka i bóle znikną!
Medycyna niekonwencjonalna coraz chętniej stosowana przez pacjentów
Coraz więcej osób choruje na poważne schorzenia, z którymi nie
są w stanie radzić sobie lekarze. Ludzie codziennie słyszą diagnozy,
które w ich wyobrażeniu stają się wyrokami. Mała dostępność do leków,
badań i ograniczona wiedza medyczna sprawiają, że chorzy coraz
częściej zgłaszają się do paramedyków
Medycyna niekonwencjonalna daje każdemu, nawet najbardziej schorowanemu, nadzieję, leczy duszę, wspiera psychikę, uczy odpowiedniego podejścia do informacji o niekorzystnym rokowaniu. To wszystko sprawia, że coraz większa liczba pacjentów zamiast odwiedzać lekarzy udaje się do znachorów. Wolą wydawać pieniądze na coś, co w ich mniemaniu może przynieść ulgę i zdrowie. Medycyna naturalna obejmuje różnorodne dziedziny, wśród nich bioenergoterapię, hydroterapię, fitoterapię czy aromaterapię. Ta ostatnia bardzo często wykorzystuje urządzenia jakimi są kominki aromaterapeutyczne. Te przedmioty mają zazwyczaj prostą budowę, a ich wygląd w odpowiedni sposób uzupełnia sposób w jaki urządzono mieszkanie. Wykonane są najczęściej z wysokiej jakości porcelitu, a w ich skład wchodzą także świeczki. To za ich pomocą podgrzewa się i zmusza do odparowania olejki eteryczne bądź ich mieszanki. Dzięki temu w danym pomieszczeniu unosi się miły, naturalny zapach, który podczas wdychania wpływa kojąco na zdrowie. Są idealne do stosowania w biurze czy mieszkaniu. Okazuje się, że aromaterapia z wykorzystaniem kominka to sposób leczenia, który posiada mnóstwo medycznych zalet. Przede wszystkim sposób jej stosowania jest bardzo prosty. Kominki aromaterapeutyczne można stosować w każdym miejscu i czasie. Wystarczy odrobina wody i świeczka. Dodatkowo technika ta jest w zupełności bezpieczna. Olejek wchłania się poprzez skórę czy drogi oddechowe. Wpływa kojąco właściwie na wszystkie narządy i układy nie wywołując żadnych działań niepożądanych. Ta niedoceniana przez wielu lekarzy forma leczenia znajduje coraz więcej zwolenników. Trudno określić wartość i skuteczność jej działania. Najważniejsze, że pacjenci wierzą w olejki eteryczne i dostrzegają efekty ich działania.
Medycyna niekonwencjonalna daje każdemu, nawet najbardziej schorowanemu, nadzieję, leczy duszę, wspiera psychikę, uczy odpowiedniego podejścia do informacji o niekorzystnym rokowaniu. To wszystko sprawia, że coraz większa liczba pacjentów zamiast odwiedzać lekarzy udaje się do znachorów. Wolą wydawać pieniądze na coś, co w ich mniemaniu może przynieść ulgę i zdrowie. Medycyna naturalna obejmuje różnorodne dziedziny, wśród nich bioenergoterapię, hydroterapię, fitoterapię czy aromaterapię. Ta ostatnia bardzo często wykorzystuje urządzenia jakimi są kominki aromaterapeutyczne. Te przedmioty mają zazwyczaj prostą budowę, a ich wygląd w odpowiedni sposób uzupełnia sposób w jaki urządzono mieszkanie. Wykonane są najczęściej z wysokiej jakości porcelitu, a w ich skład wchodzą także świeczki. To za ich pomocą podgrzewa się i zmusza do odparowania olejki eteryczne bądź ich mieszanki. Dzięki temu w danym pomieszczeniu unosi się miły, naturalny zapach, który podczas wdychania wpływa kojąco na zdrowie. Są idealne do stosowania w biurze czy mieszkaniu. Okazuje się, że aromaterapia z wykorzystaniem kominka to sposób leczenia, który posiada mnóstwo medycznych zalet. Przede wszystkim sposób jej stosowania jest bardzo prosty. Kominki aromaterapeutyczne można stosować w każdym miejscu i czasie. Wystarczy odrobina wody i świeczka. Dodatkowo technika ta jest w zupełności bezpieczna. Olejek wchłania się poprzez skórę czy drogi oddechowe. Wpływa kojąco właściwie na wszystkie narządy i układy nie wywołując żadnych działań niepożądanych. Ta niedoceniana przez wielu lekarzy forma leczenia znajduje coraz więcej zwolenników. Trudno określić wartość i skuteczność jej działania. Najważniejsze, że pacjenci wierzą w olejki eteryczne i dostrzegają efekty ich działania.
Cellulit problem współczesnych kobiet
Wiele kobiet na całym świecie, marzy o jednym – o idealnej
sylwetce i fantastycznej figurze. Poddają się różnego rodzaju zabiegom
kosmetycznym, chodzą na siłownie, dbają o prawidłową dietę. Ale jak to
zwykle bywa, czasami życie i zdrowie lubi płatać figle i te plany walą
się w gruzy.
Z różnych powodów skóra nie jest już idealnie gładka, waga zaczyna pokazywać jakieś dziwnie duże cyfry lub włosy stają się nagle rzadsze. Idealnym przykładem takich defektów kosmetycznych jest cellulit. Występuje on najczęściej na udach, pośladkach czy biodrach i uwidacznia się jako pofałdowana skóra, często zaczerwieniona, przypominająca skórkę pomarańczy. Problem ten jest bardzo rozpowszechniony u kobiet. Szacuje się, że dotyka on w większym lub mniejszym stopniu prawie 80 % przedstawicielek płci pięknej. I chociaż większość z nich zastanawia się jak zredukować cellulit, okazuje się, że na cellulit nie ma jakiegoś specjalnego lekarstwa.
Można go zwalczyć tylko wtedy gdy zmienimy nasze przyzwyczajenia, oraz weźmiemy się do ostrej pracy. Najlepszym lekarstwem na cellulit, jest przede wszystkim ruch. Ponieważ „skórka pomarańczy” wytwarza się na skutek nieprawidłowego rozmieszczenia tłuszczu w tkance podskórnej, najlepiej zlikwidować ten tłuszcz, dzięki intensywnym ćwiczeniom fizycznym. Ważną sprawę odgrywa też dieta. Należy wykluczyć z niej wszystkie potrawy zawierające tłuszcze a wprowadzić większą ilość owoców, warzyw czy białego mięsa. Można skorzystać z pomocy salonów kosmetycznych, które również mają swoje sposoby na cellulit. Należą do nich różnego rodzaju masaże, stosowanie substancji, które przenikając przez skórę rozbijają tkankę tłuszczową, czy kąpiele w wodzie ze specjalnymi olejkami wspomagającymi odchudzanie.
I na koniec jeszcze jedna uwaga. Czasami niektóre kobiety mylą tę chorobę z cellulitisem. A tymczasem cellulitis a cellulit, to dwie różne choroby. To pierwsze schorzenie, oznacza zapalenie skóry właściwej lub tkanki skórnej. Tę chorobę w przeciwieństwie do „skórki pomarańczy” możemy leczyć farmakologicznie za pomocą różnego rodzaju antybiotyków.
Z różnych powodów skóra nie jest już idealnie gładka, waga zaczyna pokazywać jakieś dziwnie duże cyfry lub włosy stają się nagle rzadsze. Idealnym przykładem takich defektów kosmetycznych jest cellulit. Występuje on najczęściej na udach, pośladkach czy biodrach i uwidacznia się jako pofałdowana skóra, często zaczerwieniona, przypominająca skórkę pomarańczy. Problem ten jest bardzo rozpowszechniony u kobiet. Szacuje się, że dotyka on w większym lub mniejszym stopniu prawie 80 % przedstawicielek płci pięknej. I chociaż większość z nich zastanawia się jak zredukować cellulit, okazuje się, że na cellulit nie ma jakiegoś specjalnego lekarstwa.
Można go zwalczyć tylko wtedy gdy zmienimy nasze przyzwyczajenia, oraz weźmiemy się do ostrej pracy. Najlepszym lekarstwem na cellulit, jest przede wszystkim ruch. Ponieważ „skórka pomarańczy” wytwarza się na skutek nieprawidłowego rozmieszczenia tłuszczu w tkance podskórnej, najlepiej zlikwidować ten tłuszcz, dzięki intensywnym ćwiczeniom fizycznym. Ważną sprawę odgrywa też dieta. Należy wykluczyć z niej wszystkie potrawy zawierające tłuszcze a wprowadzić większą ilość owoców, warzyw czy białego mięsa. Można skorzystać z pomocy salonów kosmetycznych, które również mają swoje sposoby na cellulit. Należą do nich różnego rodzaju masaże, stosowanie substancji, które przenikając przez skórę rozbijają tkankę tłuszczową, czy kąpiele w wodzie ze specjalnymi olejkami wspomagającymi odchudzanie.
I na koniec jeszcze jedna uwaga. Czasami niektóre kobiety mylą tę chorobę z cellulitisem. A tymczasem cellulitis a cellulit, to dwie różne choroby. To pierwsze schorzenie, oznacza zapalenie skóry właściwej lub tkanki skórnej. Tę chorobę w przeciwieństwie do „skórki pomarańczy” możemy leczyć farmakologicznie za pomocą różnego rodzaju antybiotyków.
Cel - odporność na jesień
Jesienią, gdy za oknem coraz chłodniej, nasz organizm jest
szczególnie narażony na infekcje dróg oddechowych i przeziębienia.
Dlatego warto szczególnie zadbać o wzmocnienie naszej odporności, aby
cieszyć się zdrowiem przez cały sezon.
Odporność naszego organizmu zależy od wielu czynników, na które składa się przede wszystkim prawidłowe odżywianie, jak również styl życia. Największym wrogiem odporności jest palenie tytoniu, nadużywanie alkoholu, nieregularne spożywanie posiłków, a także przyjmowanie leków.
Co robić, aby wzmocnić nasza odporność?
Przede wszystkim należy dostarczać swojemu organizmowi produktów bogatych w witaminę C, wzmacniającą ściany naczyń krwionośnych, a także minerały w postaci cynku produkującego przeciwciała zwiększające odporność oraz żelaza, którego niedobór jest przyczyną niedokrwistości, czyli anemii. Należy pamiętać o regularnych posiłkach, których głównym składnikiem powinny być warzywa i owoce. Spożywajmy jak najwięcej pomidorów, szpinaku, brokuł, a do wszelkich potraw dodawajmy czosnek, który słynie ze swych właściwości zwalczających infekcje.
Doskonałym sposobem na dostarczenie swojemu organizmowi cennych witamin są różnego rodzaju soki, zwłaszcza te domowej roboty. Dodatek startego imbiru świetnie nas rozgrzeje w chłodne wieczory.Szczególnie polecany jest sok z aronii, porzeczki i malin, który wyśmienicie smakuje zarówno z wodą, jak i dodany do herbaty. Nieocenionym źrodłem witamin jest borówka amerykańska, która zawiera sporą dawkę witaminy C, a także pomaga w leczeniu kaszlu i bólu gardła oraz przeziębień.
Jesienią powinniśmy często spożywac różnego rodzaju zupy, które odpowiednio nawilżą nasz organizm, a także dostarczą wiele witamin zawartych w warzywach.
Warto również zamienić mięso na tłuste ryby, które zawierają cenne tłuszcze omega-3. Jeśli nie przepadamy za rybami, możemy w zamian przyjmować suplementy diety zawierające olej z wątroby rekina.
W chłodne i deszczowe dni pamiętajmy o ciepłym ubiorze, a zwłaszcza o czapce, szaliku i ciepłych skarpetach. Absolutnie nie powinniśmy dopuścić do przemoczenia stóp. Jeśli pogoda sprzyja, korzystajmy ze spacerów na świeżym powietrzu, uprawiajmy jesienne sporty. Należy również pamiętać, iż małe dzieci również powinny spędzać jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu. Jeśli nie jest możliwe wyjście na spacer z niemowlakiem, można postawić wózek przy otwartym oknie, dzięki czemu powietrze w pokoju zostanie odpowiednio nawilżone.
Osoby starsze oraz dzieci powinny przyjmować szczepionki przeciwgrypowe, gdyż ich organizm jest szczególnie narażony na infekcje, gdyż nie jest w stanie poradzić sobie z chorobami , które niedoleczone mogą być przyczyną wielu groźnych dla zdrowia, a nawet życia powikłań.
Odporność naszego organizmu zależy od wielu czynników, na które składa się przede wszystkim prawidłowe odżywianie, jak również styl życia. Największym wrogiem odporności jest palenie tytoniu, nadużywanie alkoholu, nieregularne spożywanie posiłków, a także przyjmowanie leków.
Co robić, aby wzmocnić nasza odporność?
Przede wszystkim należy dostarczać swojemu organizmowi produktów bogatych w witaminę C, wzmacniającą ściany naczyń krwionośnych, a także minerały w postaci cynku produkującego przeciwciała zwiększające odporność oraz żelaza, którego niedobór jest przyczyną niedokrwistości, czyli anemii. Należy pamiętać o regularnych posiłkach, których głównym składnikiem powinny być warzywa i owoce. Spożywajmy jak najwięcej pomidorów, szpinaku, brokuł, a do wszelkich potraw dodawajmy czosnek, który słynie ze swych właściwości zwalczających infekcje.
Doskonałym sposobem na dostarczenie swojemu organizmowi cennych witamin są różnego rodzaju soki, zwłaszcza te domowej roboty. Dodatek startego imbiru świetnie nas rozgrzeje w chłodne wieczory.Szczególnie polecany jest sok z aronii, porzeczki i malin, który wyśmienicie smakuje zarówno z wodą, jak i dodany do herbaty. Nieocenionym źrodłem witamin jest borówka amerykańska, która zawiera sporą dawkę witaminy C, a także pomaga w leczeniu kaszlu i bólu gardła oraz przeziębień.
Jesienią powinniśmy często spożywac różnego rodzaju zupy, które odpowiednio nawilżą nasz organizm, a także dostarczą wiele witamin zawartych w warzywach.
Warto również zamienić mięso na tłuste ryby, które zawierają cenne tłuszcze omega-3. Jeśli nie przepadamy za rybami, możemy w zamian przyjmować suplementy diety zawierające olej z wątroby rekina.
W chłodne i deszczowe dni pamiętajmy o ciepłym ubiorze, a zwłaszcza o czapce, szaliku i ciepłych skarpetach. Absolutnie nie powinniśmy dopuścić do przemoczenia stóp. Jeśli pogoda sprzyja, korzystajmy ze spacerów na świeżym powietrzu, uprawiajmy jesienne sporty. Należy również pamiętać, iż małe dzieci również powinny spędzać jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu. Jeśli nie jest możliwe wyjście na spacer z niemowlakiem, można postawić wózek przy otwartym oknie, dzięki czemu powietrze w pokoju zostanie odpowiednio nawilżone.
Osoby starsze oraz dzieci powinny przyjmować szczepionki przeciwgrypowe, gdyż ich organizm jest szczególnie narażony na infekcje, gdyż nie jest w stanie poradzić sobie z chorobami , które niedoleczone mogą być przyczyną wielu groźnych dla zdrowia, a nawet życia powikłań.
Dieta jogurtowa
Jak często szukałaś diet, które z jednej strony są skuteczne, a z
drugiej mało drastyczne? Tych trybów odżywiania jest stosunkowo mało.
Do tej niedużej grupy jest zaliczana tytułowa "jogurtowa" terapia, którą
zamierzam w tym tekście omówić.
W opisywanej diecie, w przeciwieństwie
do innych terapii odchudzających rezultaty diety w zestawieniu ze
"stratami" są zachęcające. Strata wiąże się tylko z naszym portfelem, bo
codzienne jedzenie trzech różnych rodzajów jogurtów może się lekko
odbić na naszych finansach.
Dieta czasami dla poniektórych może
wydawać się być monotonna. Ale jeżeli się troszeczkę ruszy głową i jest
się choćby nieco kreatywnym, to można przygotować całkiem ciekawe
zestawienia!
Kwestia menu
Między trzema głównymi posiłkami możemy
zjeść skromny podwieczorek. Posiłki można dowolnie komponować tak, żeby
przez 14 dni (czas trwania tytułowej diety) urozmaicić nasze
jadłospis. Nie zapomnij o piciu co najmniej 2 litry wody mineralnej
każdego dnia. Nie trzeba się martwić składnikami odżywczymi, bo w
tytułowej diecie dostarczamy ich ciału dosyć sporo – szczególnie, jeśli
chodzi o fosfor. W dodatku nie czujemy ciągłego głodu! Nie musimy
spożywać tylko jogurtów naturalnych, lecz dodatkowo i te owocowe. Ważne,
aby zawierały żywe kultury bakterii, jakie korzystnie wpływają na pracę
układu trawiennego. Oprócz tego wolno dodać do nowego menu rozmaite
rodzaje pieczywa, owoce i jarzyny (podobnie jak dieta owocowa
albo wegetariańska). Wypróbuj dietę przez pierwsze cztery dni, a prawie
natychmiast poczujesz się doskonale i dostrzeżesz jej zbawienny wpływ,
oczyszczając przy okazji organizm z toksyn będących pozostałością po
poprzednim trybie odżywienia.
Podsumowanie
Krótko mówiąc, "jogurtowa" terapia jest
prostym i szybkim sposobem na zrzucenie nadmiernych kilogramów. Jej
największą zaletą jest brak surowych zasad i różnorodność substancji
odżywczych w które zaopatrujemy swój organizm.
Efektywna dieta ryżowa
Tematem wpisu jest dieta ryżowa, która została "zaprojektowana" przez amerykańskich lekarzy. Na wstępie warto podkreślić, że jeśli chcielibyśmy stosować rzeczywiście długo, powinniśmy udać się na konsultację ze specjalistą, która rozwieje wszelkie wątpliwości dotyczące dalszego stosowania tej drastycznej, lecz skutecznej diety.
Co z ćwiczeniami?
Na uwadze trzeba mieć niedużą liczbę przyjmowanych kalorii. Polecane są ćwiczenia jogi oraz niedługie spacery, które nie narażą nas na osłabnięcie. Po zakończeniu ryżowego trybu żywienia zaleca się zwiększenie wysiłku fizycznego, na skutek czego możliwe staje się utrzymanie nowej wagi.
Kwestia produktów
Składnikami diety ryżowej są na przykład kiwi, białe mięso, marchewkę oraz twarożki. Rzecz jasna, jak sama nazwa diety wskazuję, zasadniczym składnikiem naszych dań jest ryż, który może zostać wykorzystany na dużo sposobów (wystarczy tylko trochę kreatywności, a można przyrządzić np. pyszny podwieczorek ze startymi jabłkami, cynamonem i ryżem). Jeżeli chodzi o herbatę, należy zrezygnować ze słodzenia. Dieta ryżowa wymaga także, żeby zrezygnować z soli. W jakim celu? Sól zwiększa nasz apetyt, przez co rezultaty diety nie byłyby za bardzo widoczne (zapewne złamalibyśmy zasady i zaczęli podjadać).
Czy musimy obiawiać się efektu jo-jo?
Efekt jo-jo stanowi zagrożenie niestety dla każdego, kto skończył jakikolwiek program odchudzający. Zjawisko jest skutkiem braku przejścia z diety ryżowej dopiero co zakończonego programu odżwywiania do diety właściwie zbilansowanej. Eksperci proponują stopniowe przejście od diety odchudzającej do diety zbilansowanej, czyli stopniowe zwiększanie liczby spożywanych kilokalorii.
Podsumowanie
Zachęcam do sprawdzenia terapii ryżowej, która będzie znacznym krokiem do szczupłej sylwetki. Pamiętaj tylko o tym, że dieta grarantuje efekty tylko wtedy, gdy osoba w pełni się do niej dostosuje.
Czy cholesterol wpływa na rozwój choroby serca, miażdżycy?
Powszechnie mówi się i panuje takie przekonanie, że za choroby wieńcowe, miażdżycę udary, choroby serca odpowiedzialny jest cholesterol. Czy to jest jednak prawda? Jaką posiadasz wiedzę na ten temat, żeby sadzić, że tak naprawdę jest? Kiedy spytasz swojego sąsiada, przyjaciół czy wiedzą co to jest miażdżyca i w jaki skutek powstaje, to jaką odpowiedź uzyskasz jak myślisz? Będą wiedzieli jedynie to co usłyszeli od swoich znajomych, a ta wiedza niestety nie zawsze jest kompetentna. Wyliczą Ci po kolei osoby, które zmarły w skutek tych chorób, lub tych którzy długo już chorują.
Miażdżyca polega na odkładaniu się złogów cholesterolu w ścianach naczyń tętniczych. Tętnice to nasza autostrada do poruszania się krwi po całym ciele, więc gdy na jej drodze zbieraja się cholesterol, dochodzi do zwężenia naszej drogi czyli tętnic. Miejsce to zaczyna wapnieć i w ten sposób tętnice stają się mniej elastyczne. Dodatkowo w tych miejscach zmian występują ubytki śródbłonka, gromadzą się tam płytki krwi i powstają zakrzepy. Pęknięcie narastającego zakrzepu może prowadzić do udaru mózgu, choroby serca.
Czy naprawdę wysoki cholesterol jest odpowiedzialny za zmiany miażdżycowe?
Fakty i prawda na temat zmian miażdżycowych jest trochę inna.
Źródła nie powiązane wcale z przemysłem antycholesterolowym podają, że w zagrażających życiu blaszkach miażdżycowych znajduje się tylko 1% cholesterolu. Pewnie jesteś teraz w szoku! To nie jest żaden, błąd.
Proponuję Ci przeczytać dość kontrowersyjną książkę pt. „Mity o cholesterolu”, której autorem jest niemiecki prof. Walter Hartenbach. Ten znany specjalista w dziedzinie chirurgii przez kilkadziesiąt lat badał związki nieprawidłowego odżywiania z nowotworami i chorobami naczyń.
Walter Hartenbach twierdzi, że cholesterol nie ma żadnego wpływu na rozwój miażdżycy i choroby serca. W swoich badaniach nie stwierdził zależności między stężeniem cholesterolu we krwi, a rozwojem miażdżycy.
Rozwój miażdżycy powodują przede wszystkim uszkodzenia w ścianach naczyń krwionośnych. Dochodzi do tego między innymi w wyniku nieoptymalnego zaopatrzenia organizmu w organiczne witaminy A, C, E. Jest to bardziej ważne, niż obniżanie poziomu cholesterolu. Dlaczego właśnie tak? Osłabienie ścian naczyń krwionośnych i ich pęknięcia spowodowane są chronicznym niedoborem witamin. Cholesterol i inne metabolity mogą być groźne w przypadku, gdy dojdzie do osłabienia ścian i ich pękania.
Gdy dochodzi do pęknięcia, szczeliny nasz organizm musi się bronić, gdyby tak nie było, pęknięcia powiększałyby się i dochodziłoby do wyciekania krwi. Nasze naczynia krwionośne służą do bezpiecznego transportowania krwi w całym obiegu naszego ciała. Jeśli byłyby one dziurawe, doszłoby do wyciekania krwi na zewnątrz, a wynikiem tego byłaby śmierć.
Przez większość swojego życia nie zdajesz sobie sprawy, że taka sytuacja może dotyczyć również Ciebie, ponieważ te drobne uszkodzenia naczyń nie są dla nas wyczuwalne. Niestety to nas nie boli.
Jednak nasze ciało jest wyposażone w tzw. „system obronny - szybkiej reakcji” i nie pozostawia nas z tym problemem bez pomocy. W trybie awaryjnym wysyła swoich pomocników do zaklejenia dziur w Twoich arteriach. Organizm produkuje biologiczne „opatrunki”, które służą do zaklejania powstających niewielkich ran na naszych naczyniach krwionośnych. Tak się niestety składa, że nasz cholesterol jest jednym ze składników takich opatrunków.
Jeśli w Twoim życiu nie nastąpią zmiany i nadal będziesz poddawał się stresowi, nie przestaniesz palić, nie zadbasz o poprawę kondycji fizycznej, a co najważniejsze nie będziesz stosował uzupełnień witaminowo-mineralnych to Twój problem będzie się pogłębiał. Gdy Twoje spożycie witamin i minerałów będzie zbyt niskie, lub znikome to Twoje ścianki naczyń krwionośnych będą ciągle osłabione i powstawały będą coraz częstsze pęknięcia. Co za tym idzie? Do tych miejsc będzie ciągle wysyłane „pogotowie naprawcze” w skład, którego wchodzi cholesterol i pochodne białka.
W uszkodzoną ścianę wnikać będą tłuszcze (cholesterol) i białka. W miejscach powstałego uszkodzenia opatrunki w formie cholesterolu zaklejają w końcu odcinek tętnicy w ten sam sposób blokując dopływ krwi. Takie przeszkody powodują, że czasem do najważniejszego narządu jakim jest serce nie dopływa wystarczająca ilość krwi.
Miażdżyca więc nie jest niczym innym spowodowana jak tylko naturalną próbą naprawczą uszkodzonych naczyń krwionośnych. A składnikiem naprawczym jest cholesterol, który chroni uszkodzenia tętnic przed naszą śmiercią.
Niedobory witamin i minerałów utrzymujące się przez wiele lat powodują osłabienie tętnic, ich uszkodzenia i pęknięcia, ale także swój udział mają w tym:
- nadmierny stres,
- palenie papierosów i spożywanie alkoholu w nadmiernych ilościach,
- brak aktywności fizycznej,dieta,
Jeżeli Twoje naczynia nie dostają tego czego potrzebują, aby być mocne, ulegają korozji, uszkodzeniu, a opatrunków składających się z cholesterolu jest już na tyle dużo, że więcej się już nie mieści. Następuje wtedy blokada i krew niestety nie może się przedostać.
Jeśli ma to miejsce w tętnicy wieńcowej, dochodzi do zawału serca.
Jeśli ma to miejsce w naczyniu mózgowym, dochodzi wtedy do udaru mózgu.
środa, 26 października 2011
Energia chi i nasze zdrowie
Chi (wym. „czi") jest pojęciem życia. Tchnienie, którym Bóg ożywił martwą glinę, tworząc z niej Adama. W języku japońskim to samo znaczenie ma słowo „ki", po hindusku mówimy „prana".
Hipokrates (460-375 p.n.e.) Mówił „siła natury", a Paracelsus (1493 - 1541) nadał nazwę „numia"- działanie Boże. Współcześnie mówi się najczęściej o „bioenergii". Wszystkie te określenia oznaczają jedno i to samo, mianowicie siłę witalną, którą posiada każde żyjące stworzenie. Może być ledwie wyczuwalna, manifestując się jako poczucie bezsilności, zmęczenia, czy choroby. A także jest energią wprawiającą w ruch wszystkie organy wewnętrzne i zewnętrzne. Ludzka świadomość, niewystarczająco wyposażona Chi, będzie bezsilna. Myśli obrócą się wyłącznie ku rzeczom materialnym i w nich szukając zabezpieczenia Chi jest związana z naszym życiem; wraz z nadejściem śmierci opuszcza ona ciało. Tao porównuje życie do zapalonej lampki oliwnej. Jej paliwem jest pewien zasób Chi, którym człowiek rozporządza. Raz zużyta część zapasu nie może być w żaden sposób i przez nikogo uzupełniona. Ale możliwe jest wpływanie na szybkość zużycia Chi, poprzez ćwiczenia oddechowe, medytację, a przede wszystkim poprzez odżywianie. Dzięki tym metodom wydłużamy czas dysponowania energią Chi, przedłużamy swoje życie i utrzymujemy nasze ciało w doskonałej kondycji aż do późnego wieku w stanie zdrowia i mądrości.
Produkty żywnościowe zawierające największą jakość Chi:
Dużo Chi zawierają w sobie dojrzałe na słońcu owoce i warzywa, rośliny z upraw organicznych, wykluczających nawozy sztuczne, zwierzęta i produkty zwierzęce pochodzące z prawidłowo prowadzonej hodowli, naturalna woda źródlana.
Energia Chi zostaje w największym stopniu zachowana, jeśli produkty spożywamy na świeżo, surowe, bezpośrednio po zerwaniu, lub krótko opiekane i gotowane. Dlatego w kuchni Chińskiej czy Indyjskiej potrawy mięsne smaży się na dużym ogniu i bardzo krótko. Mięso nie musi być miękkie jak to preferują ludzie Zachodu.
Zawartość Chi zmniejsza się lub całkowicie zanika przy poddawaniu produktów procesom konserwacji i mrożenia. Potrawy z puszek są bezwartościowe i przechodzą przez nasz organizm bardzo szybko.
W okresach osłabienia, przy nawale pracy, podczas ciąży, przy przekraczaniu stref czasowych w trakcie dalekich podróży, w chorobie i rekonwalescencji, po operacji, w okresie zdawania egzaminów, przy zauważalnym pogorszeniu stanu psychicznego jest szczególnie ważne odżywianie bogate w Chi.
Przedstawię jeden przepis na zimę z dostępnych artykułów w naszych supermarketach, aby dostarczyć dla naszego organizmu potrzebnej ilości energii Chi. Życzę miłego gotowania.
Ryż curry z cynamonem
Pomaga na zmęczenie; wyjątkowo lekkostrawne danie
250 g piersi kurczęcia, pokrojonego na kawałki wielkości kęsów z cebulą, pokrojoną w plastry
2 średnie kartofle, pokrojone w kostkę
1 średnia marchew, obrana ze skórki i pokrojona w kostkę.
1 jabłko drobno posiekane.
3 ząbki czosnku, posiekane na drobno lub wyciśnięte.
3 łyżeczki Curry w proszku.
1 łyżeczka białej mąki.
4 łyżeczki masła.
½ litra bulionu warzywnego ( może być z kostki rosołowej)
½ kg ryżu ugotowanego na sypko.
15g cynamonu (w laseczce, nie mielonego)
2 łyżeczki oliwy.
Cynamon doprowadzamy do wrzenia w ¼ l wody, gotujemy aż objętość płynu zmniejszy się o połowę.
Przygotować jasną zasmażkę z masła i mąki, rozmieszać starannie z curry. Dolać ½ l bulionu warzywnego, dodać kartofle, marchew i jabłko, dusić pod przykryciem..
Obsmażyć mięso z cebulą i czosnkiem na oliwie na patelni. Zanim marchew i kartofle całkiem zmiękną, dodajemy do nich zawartość patelni oraz przecedzony wywar cynamonowy. Wszystko to zagotowujemy (krótko) jeszcze raz i podajemy jako potrawkę do ryżu ugotowanego na sypko.
Hipokrates (460-375 p.n.e.) Mówił „siła natury", a Paracelsus (1493 - 1541) nadał nazwę „numia"- działanie Boże. Współcześnie mówi się najczęściej o „bioenergii". Wszystkie te określenia oznaczają jedno i to samo, mianowicie siłę witalną, którą posiada każde żyjące stworzenie. Może być ledwie wyczuwalna, manifestując się jako poczucie bezsilności, zmęczenia, czy choroby. A także jest energią wprawiającą w ruch wszystkie organy wewnętrzne i zewnętrzne. Ludzka świadomość, niewystarczająco wyposażona Chi, będzie bezsilna. Myśli obrócą się wyłącznie ku rzeczom materialnym i w nich szukając zabezpieczenia Chi jest związana z naszym życiem; wraz z nadejściem śmierci opuszcza ona ciało. Tao porównuje życie do zapalonej lampki oliwnej. Jej paliwem jest pewien zasób Chi, którym człowiek rozporządza. Raz zużyta część zapasu nie może być w żaden sposób i przez nikogo uzupełniona. Ale możliwe jest wpływanie na szybkość zużycia Chi, poprzez ćwiczenia oddechowe, medytację, a przede wszystkim poprzez odżywianie. Dzięki tym metodom wydłużamy czas dysponowania energią Chi, przedłużamy swoje życie i utrzymujemy nasze ciało w doskonałej kondycji aż do późnego wieku w stanie zdrowia i mądrości.
Produkty żywnościowe zawierające największą jakość Chi:
Dużo Chi zawierają w sobie dojrzałe na słońcu owoce i warzywa, rośliny z upraw organicznych, wykluczających nawozy sztuczne, zwierzęta i produkty zwierzęce pochodzące z prawidłowo prowadzonej hodowli, naturalna woda źródlana.
Energia Chi zostaje w największym stopniu zachowana, jeśli produkty spożywamy na świeżo, surowe, bezpośrednio po zerwaniu, lub krótko opiekane i gotowane. Dlatego w kuchni Chińskiej czy Indyjskiej potrawy mięsne smaży się na dużym ogniu i bardzo krótko. Mięso nie musi być miękkie jak to preferują ludzie Zachodu.
Zawartość Chi zmniejsza się lub całkowicie zanika przy poddawaniu produktów procesom konserwacji i mrożenia. Potrawy z puszek są bezwartościowe i przechodzą przez nasz organizm bardzo szybko.
W okresach osłabienia, przy nawale pracy, podczas ciąży, przy przekraczaniu stref czasowych w trakcie dalekich podróży, w chorobie i rekonwalescencji, po operacji, w okresie zdawania egzaminów, przy zauważalnym pogorszeniu stanu psychicznego jest szczególnie ważne odżywianie bogate w Chi.
Przedstawię jeden przepis na zimę z dostępnych artykułów w naszych supermarketach, aby dostarczyć dla naszego organizmu potrzebnej ilości energii Chi. Życzę miłego gotowania.
Ryż curry z cynamonem
Pomaga na zmęczenie; wyjątkowo lekkostrawne danie
250 g piersi kurczęcia, pokrojonego na kawałki wielkości kęsów z cebulą, pokrojoną w plastry
2 średnie kartofle, pokrojone w kostkę
1 średnia marchew, obrana ze skórki i pokrojona w kostkę.
1 jabłko drobno posiekane.
3 ząbki czosnku, posiekane na drobno lub wyciśnięte.
3 łyżeczki Curry w proszku.
1 łyżeczka białej mąki.
4 łyżeczki masła.
½ litra bulionu warzywnego ( może być z kostki rosołowej)
½ kg ryżu ugotowanego na sypko.
15g cynamonu (w laseczce, nie mielonego)
2 łyżeczki oliwy.
Cynamon doprowadzamy do wrzenia w ¼ l wody, gotujemy aż objętość płynu zmniejszy się o połowę.
Przygotować jasną zasmażkę z masła i mąki, rozmieszać starannie z curry. Dolać ½ l bulionu warzywnego, dodać kartofle, marchew i jabłko, dusić pod przykryciem..
Obsmażyć mięso z cebulą i czosnkiem na oliwie na patelni. Zanim marchew i kartofle całkiem zmiękną, dodajemy do nich zawartość patelni oraz przecedzony wywar cynamonowy. Wszystko to zagotowujemy (krótko) jeszcze raz i podajemy jako potrawkę do ryżu ugotowanego na sypko.
Bioenergoterapia jako wsparcie przy zaburzeniach hormonalnych na przykładzie nadczynności tarczycy
Stosowanie jednej z technik bioenergoterapii - czakrotrapii - ma bezpośrednie przełożenie na działanie gruczołów wydzielania wewnętrznego i poziom wydzielanych hormonów, może więc być bardzo skuteczną i nieinwazyjną metodą wspierającą leczenie hormonalne. Metodę tę opisano na przykładzie przezwyciężenia nadczynności tarczycy.
Jednym z narzędzi terapeutycznych stosowanych w bioenergoterapii jest czakroterapia, czyli oddziaływanie na zaburzone ośrodki energetyczne w celu ich oczyszczenia, zrównoważenia energetycznego oraz przywrócenia prawidłowego funkcjonowania. Regeneracja i zrównoważenie czakr powoduje regulację gruczołów, organów i obszarów ciała im podlegających. Oprócz tego, że każda z czakr ma własną funkcję energetyczną, psychiczną i fizyczną, to również każda z nich przyporządkowana jest innemu gruczołowi wydzielania wewnętrznego i nadzoruje jego funkcjonowanie.
Oto poszczególne czakry, odpowiadające im gruczoły dokrewne i niektóre z wydzielanych przez nie hormonów: czakra podstawy - nadnercza (adrenalina, noradrenalina, kortyzol), czakra sakralna - gonady (testosteron, estrogeny), czakra splotu słonecznego - trzustka (insulina, glukagon), czakra serca - grasica (tymopoietyna, tymozyna), czakra gardła - tarczyca (tyroksyna, trójjodotyronina) i przytarczyce (parathormon), czakra trzeciego oka - przysadka (szereg hormonów; gruczoł nadrzędny wpływający na inne gruczoły), czakra korony - szyszynka (melatonina).
Stosowanie czakrotrapii ma bezpośrednie przełożenie na działanie gruczołów wydzielania wewnętrznego i poziom wydzielanych przez nie hormonów, może więc być bardzo skuteczną i nieinwazyjną metodą wspierającą leczenie hormonalne. Przekonało się o tym wiele pacjentek cierpiącaych zarówno na niedoczynność jak i nadczynność tarczycy.
Na poziomie energetycznym za prawidłowe funkcjonowanie tarczycy, (jak również gardła, jamy ustnej, szczęki, zębów i dziąseł, przełyku, tchawicy, oskrzeli, górnej części płuc, odcinka szyjnego kręgosłupa, barków, ramion i rąk) odpowiedzialna jest czakra gardła. Na planie psychicznym, funkcja tej czakry związana jest z wolną wolą, komunikatywnością, zdolnością wyrażania samego siebie, z rozsądkiem, logicznym myśleniem, realizowaniem swoich marzeń, zdolnością podejmowania decyzji. Zaburzenie jej prawidłowego działania może więc skutkować nie tylko nieprawidłowym funkcjonowaniem tarczycy, ale również często wiąże się m.in. z ograniczeniami w realizacji własnej woli i marzeń, problemami w komunikacji, w ekspresji, nadmierną uległością i brakiem asertywności lub też przeciwnie - z tendencją do narzucania swojej woli innym, do silnego uporu, osądzania, krytycyzmu bądź nadmiernej ekspresji.
W stanie prawidłowym energia czakry gardła ma dominującą wibrację koloru błękitnego. Przeciętna długość właściwie funkcjonującej czakry, czyli zasięg wykraczania energii poza ciało fizyczne, który może być weryfikowany przez bioenergoterapeutę, to ok. 30 cm.
W opisanym poniżej przykładzie, u osoby cierpiącej na nadczynność tarczycy zauważalne były następujące zaburzenia na poziomie ośrodków energetycznych:
- wysoki poziom energii w piątej czakrze (czakrze gardła) - zasięg ok. 65cm,
- zmieniona barwa wibracji tej czakry - oprócz błękitu występowały znaczące ilości koloru czerwony i pomarańczowego (kolorów występujących w pierwszej i drugiej czakrze),
- osłabiona energetyka czakry pierwszej (podstawy) - ok. 20 cm i drugiej (sakralnej) - ok. 15 cm.,
- zaburzenie funkcjonowania czakry szóstej (trzeciego oka), polegające na obecności - oprócz właściwego dominującego koloru indygo, również koloru czerwonego i pomarańczowego, a także błękitnego.
Przeprowadzono 7 zabiegów czakroterapii, które miały na celu:
- oczyszczenie i zrównoważenie poziomu energetycznego ww. ośrodków energetycznych, tzn. doprowadzenie zasięgu ich wibracji do ok. 30 cm,
- przywrócenie prawidłowej charakterystyki energetycznej każdej zaburzonej czakry (koloru, czyli częstotliwośći wibracji) - błękitu w czakrze gardła oraz indygo w czakrze trzeciego oka.
Na przedstawionym poniżej wykresie widać zmiany energetyki czakr, na które oddziaływano, po kolejnych zabiegach, które odbywały się raz w tygodniu i trwały ok. 20 min. Zabieg numer zero rozumiany jest jako stan przed pierwszym zabiegiem.
Wykres energetyki czakr
Zabiegi polegały na harmonizacji czakr poprzez transferowanie nadmiaru energii z czakry gardła do ośrodków o obniżonym potencjale energetycznym, tj. do pierwszej i drugiej czakry. Oprócz tego, wykorzystując bardziej zaawansowaną technikę mostkowania czakr, należało przekierować określony rodzaj energii (o czerwonej i pomarańczowej barwie) z czakry gardła oraz trzeciego oka do odpowiednio - pierwszej i drugiej czakry, jak również energię o błękitnej barwie z trzeciego oka do czakry gardła. Oddziaływanie na trzecie oko miało na celu regulację nadzorowanej przez nie przysadki, która z kolei ma bardzo istotny wpływ na funkcjonowanie tarczycy.
Na załączonym uproszczonym schemacie przedstawiono zmiany w energetyce czakr, z uwzględnienim zmian w ich kolorystyce, w czterech momentach: przed pierwszym zabiegiem, po pierwszym, trzecim i ostatnim - siódmym zabiegu. Jak widać, zamierzone zmiany energetyczne udało się uzyskać relatywnie szybko. Terapia zakończyła się sukcesem. Jak wykazały przeprowadzane w międzyczasie badania hormonalne, nastąpiła znacząca poprawa wyników dot. poziomu hormonów wydzielanych przez tarczycę. Dzięki temu pacjentce udało się uniknąć planowanej wcześniej operacji, mającej na celu usunięcie gruczołu tarczycy.
energetyka%20czakr
Jednym z narzędzi terapeutycznych stosowanych w bioenergoterapii jest czakroterapia, czyli oddziaływanie na zaburzone ośrodki energetyczne w celu ich oczyszczenia, zrównoważenia energetycznego oraz przywrócenia prawidłowego funkcjonowania. Regeneracja i zrównoważenie czakr powoduje regulację gruczołów, organów i obszarów ciała im podlegających. Oprócz tego, że każda z czakr ma własną funkcję energetyczną, psychiczną i fizyczną, to również każda z nich przyporządkowana jest innemu gruczołowi wydzielania wewnętrznego i nadzoruje jego funkcjonowanie.
Oto poszczególne czakry, odpowiadające im gruczoły dokrewne i niektóre z wydzielanych przez nie hormonów: czakra podstawy - nadnercza (adrenalina, noradrenalina, kortyzol), czakra sakralna - gonady (testosteron, estrogeny), czakra splotu słonecznego - trzustka (insulina, glukagon), czakra serca - grasica (tymopoietyna, tymozyna), czakra gardła - tarczyca (tyroksyna, trójjodotyronina) i przytarczyce (parathormon), czakra trzeciego oka - przysadka (szereg hormonów; gruczoł nadrzędny wpływający na inne gruczoły), czakra korony - szyszynka (melatonina).
Stosowanie czakrotrapii ma bezpośrednie przełożenie na działanie gruczołów wydzielania wewnętrznego i poziom wydzielanych przez nie hormonów, może więc być bardzo skuteczną i nieinwazyjną metodą wspierającą leczenie hormonalne. Przekonało się o tym wiele pacjentek cierpiącaych zarówno na niedoczynność jak i nadczynność tarczycy.
Na poziomie energetycznym za prawidłowe funkcjonowanie tarczycy, (jak również gardła, jamy ustnej, szczęki, zębów i dziąseł, przełyku, tchawicy, oskrzeli, górnej części płuc, odcinka szyjnego kręgosłupa, barków, ramion i rąk) odpowiedzialna jest czakra gardła. Na planie psychicznym, funkcja tej czakry związana jest z wolną wolą, komunikatywnością, zdolnością wyrażania samego siebie, z rozsądkiem, logicznym myśleniem, realizowaniem swoich marzeń, zdolnością podejmowania decyzji. Zaburzenie jej prawidłowego działania może więc skutkować nie tylko nieprawidłowym funkcjonowaniem tarczycy, ale również często wiąże się m.in. z ograniczeniami w realizacji własnej woli i marzeń, problemami w komunikacji, w ekspresji, nadmierną uległością i brakiem asertywności lub też przeciwnie - z tendencją do narzucania swojej woli innym, do silnego uporu, osądzania, krytycyzmu bądź nadmiernej ekspresji.
W stanie prawidłowym energia czakry gardła ma dominującą wibrację koloru błękitnego. Przeciętna długość właściwie funkcjonującej czakry, czyli zasięg wykraczania energii poza ciało fizyczne, który może być weryfikowany przez bioenergoterapeutę, to ok. 30 cm.
W opisanym poniżej przykładzie, u osoby cierpiącej na nadczynność tarczycy zauważalne były następujące zaburzenia na poziomie ośrodków energetycznych:
- wysoki poziom energii w piątej czakrze (czakrze gardła) - zasięg ok. 65cm,
- zmieniona barwa wibracji tej czakry - oprócz błękitu występowały znaczące ilości koloru czerwony i pomarańczowego (kolorów występujących w pierwszej i drugiej czakrze),
- osłabiona energetyka czakry pierwszej (podstawy) - ok. 20 cm i drugiej (sakralnej) - ok. 15 cm.,
- zaburzenie funkcjonowania czakry szóstej (trzeciego oka), polegające na obecności - oprócz właściwego dominującego koloru indygo, również koloru czerwonego i pomarańczowego, a także błękitnego.
Przeprowadzono 7 zabiegów czakroterapii, które miały na celu:
- oczyszczenie i zrównoważenie poziomu energetycznego ww. ośrodków energetycznych, tzn. doprowadzenie zasięgu ich wibracji do ok. 30 cm,
- przywrócenie prawidłowej charakterystyki energetycznej każdej zaburzonej czakry (koloru, czyli częstotliwośći wibracji) - błękitu w czakrze gardła oraz indygo w czakrze trzeciego oka.
Na przedstawionym poniżej wykresie widać zmiany energetyki czakr, na które oddziaływano, po kolejnych zabiegach, które odbywały się raz w tygodniu i trwały ok. 20 min. Zabieg numer zero rozumiany jest jako stan przed pierwszym zabiegiem.
Wykres energetyki czakr
Zabiegi polegały na harmonizacji czakr poprzez transferowanie nadmiaru energii z czakry gardła do ośrodków o obniżonym potencjale energetycznym, tj. do pierwszej i drugiej czakry. Oprócz tego, wykorzystując bardziej zaawansowaną technikę mostkowania czakr, należało przekierować określony rodzaj energii (o czerwonej i pomarańczowej barwie) z czakry gardła oraz trzeciego oka do odpowiednio - pierwszej i drugiej czakry, jak również energię o błękitnej barwie z trzeciego oka do czakry gardła. Oddziaływanie na trzecie oko miało na celu regulację nadzorowanej przez nie przysadki, która z kolei ma bardzo istotny wpływ na funkcjonowanie tarczycy.
Na załączonym uproszczonym schemacie przedstawiono zmiany w energetyce czakr, z uwzględnienim zmian w ich kolorystyce, w czterech momentach: przed pierwszym zabiegiem, po pierwszym, trzecim i ostatnim - siódmym zabiegu. Jak widać, zamierzone zmiany energetyczne udało się uzyskać relatywnie szybko. Terapia zakończyła się sukcesem. Jak wykazały przeprowadzane w międzyczasie badania hormonalne, nastąpiła znacząca poprawa wyników dot. poziomu hormonów wydzielanych przez tarczycę. Dzięki temu pacjentce udało się uniknąć planowanej wcześniej operacji, mającej na celu usunięcie gruczołu tarczycy.
energetyka%20czakr
Cystone - rozpuszczanie kamieni nerkowych ..
Kamica moczowa dotyka 1-5% populacji. Częstość występowania jest większa w krajach rozwijających się. Kamica moczowa jest wynikiem złożonych procesów fizykochemicznych a głównymi czynnikami dodatkowymi są przesycenie moczowe, krystalizacja, powstawanie kamieni oraz powstawanie macierzy.
Kolejność powstawania kamienia moczowego może wyglądać następująco: nasycenie moczowe, przesycenie, zarodkowanie, narastanie kryształów, grupowanie się kryształów, uformowanie się kamienia.
Kamienie nerkowe, których średnica nie przekracza 4mm, zwykle są wypłukiwane razem z moczem bez medycznej interwencji, z wyjątkiem środków przeciwbólowych i przeciwskurczowych, które pomagają pacjentowi znieść tę dolegliwość, która może trwać kilka dni. Istnieje małe prawdopodobieństwo, że kamienie nerkowe, których średnica przekracza 5mm, wypłyną razem z moczem.
Po szeroko zakrojonych badaniach w dziedzinie urologii kamica moczowa wciąż jest tajemniczą chorobą. Jest znana od zamierzchłych czasów. Różnorakie badania (radiologiczne i inne) nie były w stanie określić konkretnej przyczyny, ani mechanizmu. Jednak wiele czynników związanych z kamicą moczową było szczegółowo badane w ostatnich latach. Uważa się, że gdy mocz zostaje nasycony nierozpuszczalnymi substancjami, (ponieważ tempo ich wydalania jest ogromne i/lub zatrzymywanie wody w organizmie jest bardzo duże) formują się kryształy, które mogą urosnąć i połączyć się z innymi tworząc w ten sposób kamień. Kamienie, które są rozmiarowo większe i tworzą blokadę wystarczającą do spowodowania uszkodzeń, wymagają zabiegu lub usunięcia endoskopowego. Gdy kamień ma rozmiar nie przekraczający 4-6mm i nie powoduje żadnych szkód, powinien zostać usunięty tradycyjną metodą. Nawracające się tworzenie kamienia jest również problemem pacjentów z kamicą moczową.
Himalaya Cystone jest jednym z głównych leków, używanych na całym świecie przez osoby mające problemy z oddawaniem moczu. Ta ziołowa formuła jest niezwykle skuteczna przy zwalczaniu wszelkich problemów dróg moczowych.
Himalaya Cystone jest silną formułą ajurwedyjską, zapobiegającą przesyceniu substancji litogenicznych, kontrolującą pochłanianie oksamidu (substancja powodująca tworzenie się kamieni na nerce) z jelit oraz przywracającą równowagę krystaloidalno-koloidalną ciała. Himalaya Cystone powstrzymuje powstawanie kamieni poprzez obniżenie poziomu substancji kamieniotwórczych, takich jak kwas szczawiowy, hydroksyprolina wapnia, itp. oraz powoduje usunięcie tych substancji poprzez mikro-pulweryzację.
Ziołowe tabletki Himalaya Cystone powodują rozpad kamieni i kryształów poprzez działanie na mucynę, która wiąże ze sobą cząsteczki i prowadzi do tworzenia się kamieni. Przeciwbakteryjne działanie Himalaya Cystone zapobiega infekcjom w układzie moczowym, związanym z kamieniami i krystalurią. Przeciwskurczowe i przeciwzapalne działanie Cystone uwalnia od kolek oraz łagodzi symptomy bólu i pieczenia podczas oddawania moczu.
Dawkowanie
Przyjmować 2 tabletki Himalaya Cystone dwa lub trzy razy dziennie popijając wodą lub zgodnie z zaleceniami lekarza.
Skutki Uboczne
Tabletki Himalaya Cystone nie powodują żadnych znanych skutków ubocznych, pod warunkiem, że są przyjmowane według zaleceń.
Wskazania i zastosowanie
Tabletki Himalaya Cystone należy stosować przy:
Profilaktyce i leczeniu kamicy moczowej, występującej zarówno u dorosłych, jak i dzieci
Kamienie szczawianowe powstałe na skutek osadzania się szczawianu
Kamienie fosforanowe powstałe na skutek osadzania się fosforanu
Kwas moczowy i kamienie moczanowe powstałe na skutek osadzania się kwasu
Kamienie struwitowe
Obecność kryształów w moczu
Zapobieganie nawrotom po skruszeniu kamieni
Jako lek wspomagający działanie przy:
Chronicznych zakażeniach dróg moczowych
Zapaleniu nieswoistym cewki moczowej, w tym zaburzeniach oddawania moczu
Pieczeniu podczas oddawania moczu
Nadmiarze kwasu moczowego we krwi
SKŁAD
Każda tabletka Cystone zawiera:
Ekstrakty z:
1. Didymocarpus pedicellata 65 mg
2. Saxifraga ligulata 49 mg
3. Rubia cordifolia 16 mg
4. Cyperus scariosus 16 mg
5. Achyranthes aspera 16 mg
6. Onosma bracteatum 16 mg
7. Vernonia cinerea 16 mg
8. Shilajeet (Purified) 13 mg
9. Hajrul yahood bhasma 16 mg
Kolejność powstawania kamienia moczowego może wyglądać następująco: nasycenie moczowe, przesycenie, zarodkowanie, narastanie kryształów, grupowanie się kryształów, uformowanie się kamienia.
Kamienie nerkowe, których średnica nie przekracza 4mm, zwykle są wypłukiwane razem z moczem bez medycznej interwencji, z wyjątkiem środków przeciwbólowych i przeciwskurczowych, które pomagają pacjentowi znieść tę dolegliwość, która może trwać kilka dni. Istnieje małe prawdopodobieństwo, że kamienie nerkowe, których średnica przekracza 5mm, wypłyną razem z moczem.
Po szeroko zakrojonych badaniach w dziedzinie urologii kamica moczowa wciąż jest tajemniczą chorobą. Jest znana od zamierzchłych czasów. Różnorakie badania (radiologiczne i inne) nie były w stanie określić konkretnej przyczyny, ani mechanizmu. Jednak wiele czynników związanych z kamicą moczową było szczegółowo badane w ostatnich latach. Uważa się, że gdy mocz zostaje nasycony nierozpuszczalnymi substancjami, (ponieważ tempo ich wydalania jest ogromne i/lub zatrzymywanie wody w organizmie jest bardzo duże) formują się kryształy, które mogą urosnąć i połączyć się z innymi tworząc w ten sposób kamień. Kamienie, które są rozmiarowo większe i tworzą blokadę wystarczającą do spowodowania uszkodzeń, wymagają zabiegu lub usunięcia endoskopowego. Gdy kamień ma rozmiar nie przekraczający 4-6mm i nie powoduje żadnych szkód, powinien zostać usunięty tradycyjną metodą. Nawracające się tworzenie kamienia jest również problemem pacjentów z kamicą moczową.
Himalaya Cystone jest jednym z głównych leków, używanych na całym świecie przez osoby mające problemy z oddawaniem moczu. Ta ziołowa formuła jest niezwykle skuteczna przy zwalczaniu wszelkich problemów dróg moczowych.
Himalaya Cystone jest silną formułą ajurwedyjską, zapobiegającą przesyceniu substancji litogenicznych, kontrolującą pochłanianie oksamidu (substancja powodująca tworzenie się kamieni na nerce) z jelit oraz przywracającą równowagę krystaloidalno-koloidalną ciała. Himalaya Cystone powstrzymuje powstawanie kamieni poprzez obniżenie poziomu substancji kamieniotwórczych, takich jak kwas szczawiowy, hydroksyprolina wapnia, itp. oraz powoduje usunięcie tych substancji poprzez mikro-pulweryzację.
Ziołowe tabletki Himalaya Cystone powodują rozpad kamieni i kryształów poprzez działanie na mucynę, która wiąże ze sobą cząsteczki i prowadzi do tworzenia się kamieni. Przeciwbakteryjne działanie Himalaya Cystone zapobiega infekcjom w układzie moczowym, związanym z kamieniami i krystalurią. Przeciwskurczowe i przeciwzapalne działanie Cystone uwalnia od kolek oraz łagodzi symptomy bólu i pieczenia podczas oddawania moczu.
Dawkowanie
Przyjmować 2 tabletki Himalaya Cystone dwa lub trzy razy dziennie popijając wodą lub zgodnie z zaleceniami lekarza.
Skutki Uboczne
Tabletki Himalaya Cystone nie powodują żadnych znanych skutków ubocznych, pod warunkiem, że są przyjmowane według zaleceń.
Wskazania i zastosowanie
Tabletki Himalaya Cystone należy stosować przy:
Profilaktyce i leczeniu kamicy moczowej, występującej zarówno u dorosłych, jak i dzieci
Kamienie szczawianowe powstałe na skutek osadzania się szczawianu
Kamienie fosforanowe powstałe na skutek osadzania się fosforanu
Kwas moczowy i kamienie moczanowe powstałe na skutek osadzania się kwasu
Kamienie struwitowe
Obecność kryształów w moczu
Zapobieganie nawrotom po skruszeniu kamieni
Jako lek wspomagający działanie przy:
Chronicznych zakażeniach dróg moczowych
Zapaleniu nieswoistym cewki moczowej, w tym zaburzeniach oddawania moczu
Pieczeniu podczas oddawania moczu
Nadmiarze kwasu moczowego we krwi
SKŁAD
Każda tabletka Cystone zawiera:
Ekstrakty z:
1. Didymocarpus pedicellata 65 mg
2. Saxifraga ligulata 49 mg
3. Rubia cordifolia 16 mg
4. Cyperus scariosus 16 mg
5. Achyranthes aspera 16 mg
6. Onosma bracteatum 16 mg
7. Vernonia cinerea 16 mg
8. Shilajeet (Purified) 13 mg
9. Hajrul yahood bhasma 16 mg
MIGRENA i ból głowy - Domowe leczenie naturalne
Migrena jest chorobą naczyniową - ból wywołuje nadmierne zwężenie światła naczyń krwionośnych i ich rozszerzenie. 70% osób cierpiących na migrenę to kobiety.Charakterystyczny dla migreny jest silny, pulsujący ból najczęściej po jednej stronie czaszki (40% pacjentów mówi o bólu obustronnym).
Dodatkowe objawy: nudności, wymioty, drżenie rąk, zawroty głowy oraz tzw. zwiastuny: mroczki przed oczami i drętwienie kończyn.
Napięciowy ból głowy to około 90% przypadków tej powszechnej dolegliwości. Ma podłoże psychosomatyczne wywołane reakcją na stres. Osoby bardzo aktywne zawodowo najczęściej cierpią z powodu napięciowego bólu głowy - napięcie psychiczne wtórnie prowadzi do podwyższenia napięcia mięśni w obrębie szyi, karku i głowy.
Pacjenci napięciowy ból głowy opisują najczęściej jako uczucie przypominające ucisk za ciasnej opaski, tępe pobolewanie, ucisk na skronie, wrażenie niepełnej jasności myślenia.
U wielu osób, ból głowy jest uwarunkowany genetycznie.
Niestety, współczesna medycyna nie posiada żadnego testu laboratoryjnego, który zdiagnozowałby migrenę lub napięciowy ból głowy - rozpoznanie opiera się głównie na interpretacji objawów przez pacjenta.
Bez względu na diagnozę, najlepiej samemu ustalić czynniki wywołujące ból w swoim konkretnym przypadku i zastosować poniższe wskazówki:
Leki przeciwbólowe według wskazań. Napięciowy ból głowy występujący 1-2 razy w miesiącu skutecznie łagodzą niesterydowe leki przeciwzapalne i przeciwbólowe jak ibuprofen czy aspiryna. Jednak przedawkowanie tych leków może paradoksalnie nasilić ból. Inny pomocny lek przeciwbólowy to paracetamol.
Szybka reakcja. Zażycie leku tuż po pierwszym uczuciu bólu może uchronić przed silnym bólem głowy.
Ćwiczenia fizyczne (umiarkowane) są pomocne podczas lekkiego napięciowego bólu głowy. Jednak przy silnym bólu migrenowym aktywność nie jest wskazana, gdyż może nasilić ból.
Kontroluj sen. Według ekspertów wiele osób potrafi przespać migrenę, jednak ze spaniem nie wolno przesadzać - przespany weekend to poniedziałkowy ból głowy.
Drzemka w ciągu dnia - krótka czasami pomaga gdy ból już trwa ale może być także przyczyną migreny.
Prawidłowa pozycja podczas snu. Spanie w nienaturalnym ułożeniu (np. na brzuchu) może powodować napięcie mięśni karku i w konsekwencji ból głowy. Doskonałym rozwiązaniem jest poduszka z gryki Uan-an.
Prawidłowa pozycja siedzenia polega na tym samym co podczas snu - napięcie karku wywuje ból głowy. W czasie ataku bólu nie wolno pochylać się i wysuwać głowy w dowolnym kierunku.
Zimne okłady na czoło lub kark łagodzą ból.
Gorący prysznic również może pomóc.
Relaksujące ćwiczenie oddechowe - podczas oddychania nadbrzusze powinno unosić się wyżej niż klatka piersiowa.
Układ mięśniowy - warto sprawdzić czy nadmierne napięcie mięśniowe nie nasila bólu np: zaciskanie zębów, pięści lub silne zginanie pleców i barków (garbienie się); jeśli napinanie mięśni wywołuje ból głowy należy zastosować metody rozluźniania mięśni
Sprzężenie zwrotne jest skuteczne w napięciowym i migrenowym bólu głowy - warto nauczyć się tej darmowej metody.
Akupresura, czyli ucisk określonych punktów ciała. Ból głowy można złagodzić uciskając miejsce między palcem wskazującym a kciukiem - ucisk musi być silny aby wywołał ból w tym miejscu. Inny punkty to kostne części kręgosłupa wyczuwalne na karku, które należy uciskać obydwoma kciukami.
Opaska na czoło hamuje dopływ krwi do skóry głowy, co łagodzi migrenowe pulsowanie w skroniach.
Silne substancje zapachowe STOP np. woda kolońska może nasilać lub wywoływać atak migreny.
Seks STOP podczas napadu migreny - ból migrenowy często jest bólem pochodzenia wysiłkowego.
Spokój, cisza, unikanie stresów i dużo uśmiechu to podstawa.
Relaks - należy wyobrazić sobie napięte włókna mięśni karku i głowy, następnie trzeba zrobić wszystko aby je rozluźnić - dobra metoda relaksacyjna
Ochrona oczu. Osoby z migreną powinny unikać jaskrawego światła: rażące słońce, świetlówka, ekran telewizora czy komputera mogą spowodować zezowanie, zmęczenie oczu i w konsekwencji ból głowy. Pracując przy komputerze należy robić częste, krótkie przerwy lub używać okularów o przyciemnionych szkłach.
Umiarkowane spożycie kawy - nadmiar kofeiny może spowodować ból głowy, dlatego warto ograniczyć się do 2 filiżanek (lub 1 kubka) dziennie.
Umiarkowane spożycie soli - jej nadmiar u wielu ludzi wyzwala migrenę.
Żucie gumy STOP - nadwyrężone mięśnie żuchwy twardnieją, co może powodować napięciowy ból głowy.
Chińska kuchnia STOP - jej powszechnym składnikiem jest glutaminian sodu, który może wywołać pulsujący ból głowy.
Czekolada, orzechy, dojrzewające sery i niektóre drinki alkoholowe STOP - zawierają tyraminę, która jest łączona z bólem głowy; młody organizm ma większą tolerancję na ten składnik.
Palenie STOP szczególnie podczas jazdy samochodem, kiedy poziom tlenku węgla we krwi podwaja się, co może utrudniać jej swobodny przepływ przez mózg.
Regularne posiłki - niedocukrzenie (brak cukru w pożywieniu) prowadzi do obkurczenia naczyń krwionośnych mózgu, natomiast kolejny zjedzony posiłek wywoła ich szybkie rozszerzenie, co może spowodować ból. Najlepiej jeść mało i często.
Przegląd diety pomoże ustalić potrawy, które szkodzą np. mleko i przejście na dietę bezmleczną w niektórych przypadkach pomaga. Jednak ten zabieg wymaga samodzielnego namierzenia szkodliwych produktów.
Preparowane gatunki mięsa (mielonka, hotdog, hamburger) STOP ponieważ zawierają konserwujące azotany, które rozszerzają naczynia krwionośne co prowadzi do bólu głowy.
Nitrogliceryna (triazotan glicerolu) lek stosowany w chorobie wieńcowej, także wywołuje ból głowy, szczególnie na początku leczenia.
Umiarkowane spożycie alkoholu - jeden drink wystarczy!
Stopniowe jedzenie lodów uchroni przed bólem głowy - jama ustna powinna ochładzać się powoli, nie gwałtownie.
Turystyka górska - wysoko położone miejsca mogą wyzwalać ból głowy dlatego zaleca się przyjęcie 300 do 500mg witaminy C dziennie przed wyjazdem i w czasie pobytu w górach. Alternatywą jest aspiryna - dzień przed podróżą należy zacząć brać po 2 tabletki dziennie jednak wymaga konsultacji lekarskiej.
Ćwiczenia mięśni twarzy i głowy zalecane przez dr Ehrmantrouta w celu relaksacji i nauczenia się sprawowania świadomej kontroli nad tymi mięśniami:
- unieś i opuść brwi jak najszybciej- unieś i opuść prawą i lewą brew na zmianę- zaciśnij oczy i jak najszybciej je otwórz- zaciśnij prawe oko i otwórz, napnij prawą połowę twarzy tak silnie aby prawy kącik ust się uniósł- teraz lewe oko- wykonaj silny grymas całą twarzą i opuść brwi w kierunku nasady nosa- powoli otwieraj usta, opuszczając żuchwę aż do pełnego rozwarcia, następnie powoli zamykaj usta- opuść żuchwę i poruszaj nią naprzemiennie w prawo i lewo- zmarszcz nos jakbyś poczuł/a jakiś smrodek :)- zrób kilka dziecinnych min
Ćwiczenia najlepiej kilkakrotnie powtórzyć i wykonywać je codziennie.
KLASTEROWY BÓL GŁOWY
Znany także jako ból głowy Hortona ma tendencję do nawrotów - po długim okresie remisji (6-12 miesięcy) następuje rzut choroby tzw. klaster: trwający zwykle tydzień (wyjątkowo tygodnie lub miesiące), codzienny napad silnego bólu na 1-2 godziny. Najczęściej ból zlokalizowany jest wokół jednego oka i towarzyszy mu wyciek z nosa i łzawienie. Jako przyczyny klastrowego bólu głowy specjaliści podają hormony, uwarunkowania genetyczne oraz nałogowy nikotynizm.
PORADA LEKARSKA
...jest potrzebna, gdy:
- wiek pacjenta przekracza 40 lat i nigdy dotąd nie cierpiał na nawracające bóle głowy
- ból przemieszcza się po całej głowie
- ból głowy wyraźnie narasta
- ból głowy występuje coraz częściej
- ból głowy pojawia się bez przyczyny
- ból głowy utrudnia codzienne życie i pracę
- bólowi towarzyszą objawy neurologiczne tj. drętwienia, zawroty głowy, zaburzenia widzenia czy pogorszenie pamięci
- ból głowy towarzyszy innym zaburzeniom
SKARBY NATURY NA BÓL GŁOWY / MIGRENĘ
- Ostropest plamisty - silna roślina oczyszczająca organizm i wzmacniająca naczynia krwionośne
Dodatkowe objawy: nudności, wymioty, drżenie rąk, zawroty głowy oraz tzw. zwiastuny: mroczki przed oczami i drętwienie kończyn.
Napięciowy ból głowy to około 90% przypadków tej powszechnej dolegliwości. Ma podłoże psychosomatyczne wywołane reakcją na stres. Osoby bardzo aktywne zawodowo najczęściej cierpią z powodu napięciowego bólu głowy - napięcie psychiczne wtórnie prowadzi do podwyższenia napięcia mięśni w obrębie szyi, karku i głowy.
Pacjenci napięciowy ból głowy opisują najczęściej jako uczucie przypominające ucisk za ciasnej opaski, tępe pobolewanie, ucisk na skronie, wrażenie niepełnej jasności myślenia.
U wielu osób, ból głowy jest uwarunkowany genetycznie.
Niestety, współczesna medycyna nie posiada żadnego testu laboratoryjnego, który zdiagnozowałby migrenę lub napięciowy ból głowy - rozpoznanie opiera się głównie na interpretacji objawów przez pacjenta.
Bez względu na diagnozę, najlepiej samemu ustalić czynniki wywołujące ból w swoim konkretnym przypadku i zastosować poniższe wskazówki:
Leki przeciwbólowe według wskazań. Napięciowy ból głowy występujący 1-2 razy w miesiącu skutecznie łagodzą niesterydowe leki przeciwzapalne i przeciwbólowe jak ibuprofen czy aspiryna. Jednak przedawkowanie tych leków może paradoksalnie nasilić ból. Inny pomocny lek przeciwbólowy to paracetamol.
Szybka reakcja. Zażycie leku tuż po pierwszym uczuciu bólu może uchronić przed silnym bólem głowy.
Ćwiczenia fizyczne (umiarkowane) są pomocne podczas lekkiego napięciowego bólu głowy. Jednak przy silnym bólu migrenowym aktywność nie jest wskazana, gdyż może nasilić ból.
Kontroluj sen. Według ekspertów wiele osób potrafi przespać migrenę, jednak ze spaniem nie wolno przesadzać - przespany weekend to poniedziałkowy ból głowy.
Drzemka w ciągu dnia - krótka czasami pomaga gdy ból już trwa ale może być także przyczyną migreny.
Prawidłowa pozycja podczas snu. Spanie w nienaturalnym ułożeniu (np. na brzuchu) może powodować napięcie mięśni karku i w konsekwencji ból głowy. Doskonałym rozwiązaniem jest poduszka z gryki Uan-an.
Prawidłowa pozycja siedzenia polega na tym samym co podczas snu - napięcie karku wywuje ból głowy. W czasie ataku bólu nie wolno pochylać się i wysuwać głowy w dowolnym kierunku.
Zimne okłady na czoło lub kark łagodzą ból.
Gorący prysznic również może pomóc.
Relaksujące ćwiczenie oddechowe - podczas oddychania nadbrzusze powinno unosić się wyżej niż klatka piersiowa.
Układ mięśniowy - warto sprawdzić czy nadmierne napięcie mięśniowe nie nasila bólu np: zaciskanie zębów, pięści lub silne zginanie pleców i barków (garbienie się); jeśli napinanie mięśni wywołuje ból głowy należy zastosować metody rozluźniania mięśni
Sprzężenie zwrotne jest skuteczne w napięciowym i migrenowym bólu głowy - warto nauczyć się tej darmowej metody.
Akupresura, czyli ucisk określonych punktów ciała. Ból głowy można złagodzić uciskając miejsce między palcem wskazującym a kciukiem - ucisk musi być silny aby wywołał ból w tym miejscu. Inny punkty to kostne części kręgosłupa wyczuwalne na karku, które należy uciskać obydwoma kciukami.
Opaska na czoło hamuje dopływ krwi do skóry głowy, co łagodzi migrenowe pulsowanie w skroniach.
Silne substancje zapachowe STOP np. woda kolońska może nasilać lub wywoływać atak migreny.
Seks STOP podczas napadu migreny - ból migrenowy często jest bólem pochodzenia wysiłkowego.
Spokój, cisza, unikanie stresów i dużo uśmiechu to podstawa.
Relaks - należy wyobrazić sobie napięte włókna mięśni karku i głowy, następnie trzeba zrobić wszystko aby je rozluźnić - dobra metoda relaksacyjna
Ochrona oczu. Osoby z migreną powinny unikać jaskrawego światła: rażące słońce, świetlówka, ekran telewizora czy komputera mogą spowodować zezowanie, zmęczenie oczu i w konsekwencji ból głowy. Pracując przy komputerze należy robić częste, krótkie przerwy lub używać okularów o przyciemnionych szkłach.
Umiarkowane spożycie kawy - nadmiar kofeiny może spowodować ból głowy, dlatego warto ograniczyć się do 2 filiżanek (lub 1 kubka) dziennie.
Umiarkowane spożycie soli - jej nadmiar u wielu ludzi wyzwala migrenę.
Żucie gumy STOP - nadwyrężone mięśnie żuchwy twardnieją, co może powodować napięciowy ból głowy.
Chińska kuchnia STOP - jej powszechnym składnikiem jest glutaminian sodu, który może wywołać pulsujący ból głowy.
Czekolada, orzechy, dojrzewające sery i niektóre drinki alkoholowe STOP - zawierają tyraminę, która jest łączona z bólem głowy; młody organizm ma większą tolerancję na ten składnik.
Palenie STOP szczególnie podczas jazdy samochodem, kiedy poziom tlenku węgla we krwi podwaja się, co może utrudniać jej swobodny przepływ przez mózg.
Regularne posiłki - niedocukrzenie (brak cukru w pożywieniu) prowadzi do obkurczenia naczyń krwionośnych mózgu, natomiast kolejny zjedzony posiłek wywoła ich szybkie rozszerzenie, co może spowodować ból. Najlepiej jeść mało i często.
Przegląd diety pomoże ustalić potrawy, które szkodzą np. mleko i przejście na dietę bezmleczną w niektórych przypadkach pomaga. Jednak ten zabieg wymaga samodzielnego namierzenia szkodliwych produktów.
Preparowane gatunki mięsa (mielonka, hotdog, hamburger) STOP ponieważ zawierają konserwujące azotany, które rozszerzają naczynia krwionośne co prowadzi do bólu głowy.
Nitrogliceryna (triazotan glicerolu) lek stosowany w chorobie wieńcowej, także wywołuje ból głowy, szczególnie na początku leczenia.
Umiarkowane spożycie alkoholu - jeden drink wystarczy!
Stopniowe jedzenie lodów uchroni przed bólem głowy - jama ustna powinna ochładzać się powoli, nie gwałtownie.
Turystyka górska - wysoko położone miejsca mogą wyzwalać ból głowy dlatego zaleca się przyjęcie 300 do 500mg witaminy C dziennie przed wyjazdem i w czasie pobytu w górach. Alternatywą jest aspiryna - dzień przed podróżą należy zacząć brać po 2 tabletki dziennie jednak wymaga konsultacji lekarskiej.
Ćwiczenia mięśni twarzy i głowy zalecane przez dr Ehrmantrouta w celu relaksacji i nauczenia się sprawowania świadomej kontroli nad tymi mięśniami:
- unieś i opuść brwi jak najszybciej- unieś i opuść prawą i lewą brew na zmianę- zaciśnij oczy i jak najszybciej je otwórz- zaciśnij prawe oko i otwórz, napnij prawą połowę twarzy tak silnie aby prawy kącik ust się uniósł- teraz lewe oko- wykonaj silny grymas całą twarzą i opuść brwi w kierunku nasady nosa- powoli otwieraj usta, opuszczając żuchwę aż do pełnego rozwarcia, następnie powoli zamykaj usta- opuść żuchwę i poruszaj nią naprzemiennie w prawo i lewo- zmarszcz nos jakbyś poczuł/a jakiś smrodek :)- zrób kilka dziecinnych min
Ćwiczenia najlepiej kilkakrotnie powtórzyć i wykonywać je codziennie.
KLASTEROWY BÓL GŁOWY
Znany także jako ból głowy Hortona ma tendencję do nawrotów - po długim okresie remisji (6-12 miesięcy) następuje rzut choroby tzw. klaster: trwający zwykle tydzień (wyjątkowo tygodnie lub miesiące), codzienny napad silnego bólu na 1-2 godziny. Najczęściej ból zlokalizowany jest wokół jednego oka i towarzyszy mu wyciek z nosa i łzawienie. Jako przyczyny klastrowego bólu głowy specjaliści podają hormony, uwarunkowania genetyczne oraz nałogowy nikotynizm.
PORADA LEKARSKA
...jest potrzebna, gdy:
- wiek pacjenta przekracza 40 lat i nigdy dotąd nie cierpiał na nawracające bóle głowy
- ból przemieszcza się po całej głowie
- ból głowy wyraźnie narasta
- ból głowy występuje coraz częściej
- ból głowy pojawia się bez przyczyny
- ból głowy utrudnia codzienne życie i pracę
- bólowi towarzyszą objawy neurologiczne tj. drętwienia, zawroty głowy, zaburzenia widzenia czy pogorszenie pamięci
- ból głowy towarzyszy innym zaburzeniom
SKARBY NATURY NA BÓL GŁOWY / MIGRENĘ
- Ostropest plamisty - silna roślina oczyszczająca organizm i wzmacniająca naczynia krwionośne
Lek, przyprawa, afrodyzjak?
Wyrazisty, słodkawo-korzenny smak cynamonu odkryto już 2700 lat p.n.e. W ciągu kolejnych tysiącleci przyprawa ta zrobiła zawrotną karierę – nie tylko w kuchni.
Kolebką cynamonu, a właściwie drzewa cynamonowego, jest Cejlon – to właśnie z tego miejsca rozpoczął się cynamonowy podbój świata – przyprawa najpierw zawojowała Indię, a kilkaset lat później Europę. Chociaż dziś kojarzymy cynamon głównie z kuchnią, to od najdawniejszych czasów roślina ta wykorzystywana była do celów leczniczych - w tradycyjnej medycynie chińskiej stosowano ją w celu zwalczania przeziębień czy nudności. Dziś już wiemy, że cynamon ułatwia trawienie i pomaga usuwać toksyny z organizmu oraz ma silne działanie rozkurczowe. Przypuszcza się również, że reguluje poziom cukru we krwi i obniża poziom tzw. złego cholesterolu .
Cynamon w kuchni
Choć w kuchniach wschodu przyprawa ta jest używana do wzbogacania smaku duszonego mięsa i sosów, a w Maroku czy Iranie do tradycyjnych potraw z jagnięciny, nam cynamon kojarzy się przede wszystkim jako nieodzowny składniki wszelkich potraw z jabłek. I słusznie, bo choć to nie jedyne połączenie smaków, które kojarzą się z obecną porą roku, to właśnie teraz, gdy złota polska jesień trwa, smakuje najlepiej. Kto z nas nie da się skusić na domową szarlotkę, uwiedziony zapachem jabłek z cynamonem? Aby przygotować słodki podwieczorek wystarczy kilka jabłek, cynamon, miód lub cukier i – wedle uznania oraz potrzeb – goździki, migdały czy orzechy. Jeśli ochota na pyszne jabłuszko z wariacją cynamonowej nuty najdzie nas w środku dnia, możemy sięgnąć po plasterki suszonego jabłka z cynamonem (Crispy Natural) - to niskokaloryczne przekąski owocowe, które zachowują aromat oraz właściwości odżywcze naturalnych owoców, a przy tym są niezwykle chrupiące i smaczne.
Cynamon doskonale komponuje się także z winem, czekoladą oraz oczywiście z kawą – to ostatnie połączenie świetnie sprawdza się również w łazience. Relaksacyjny peeling (kawa parzona, cynamon, trochę olejku) cudownie rozgrzewa i odpręża.
Cynamon w sypialni
Może nie każdy wie, ale cynamon jest również znanym afrodyzjakiem. Już bogini miłości, Afrodyta, dodawała go do swoich pokarmów - poprawia krążenie krwi, rozgrzewa i pozytywnie wpływa na apetyt miłosny zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. Usuwa także zmęczenie i działa rozweselająco. W perfumach cynamon (bardzo często połączony z kardamonem), to składnik nut słodkich – podnieca, przykuwa uwagę i rozpala zmysły…
Kolebką cynamonu, a właściwie drzewa cynamonowego, jest Cejlon – to właśnie z tego miejsca rozpoczął się cynamonowy podbój świata – przyprawa najpierw zawojowała Indię, a kilkaset lat później Europę. Chociaż dziś kojarzymy cynamon głównie z kuchnią, to od najdawniejszych czasów roślina ta wykorzystywana była do celów leczniczych - w tradycyjnej medycynie chińskiej stosowano ją w celu zwalczania przeziębień czy nudności. Dziś już wiemy, że cynamon ułatwia trawienie i pomaga usuwać toksyny z organizmu oraz ma silne działanie rozkurczowe. Przypuszcza się również, że reguluje poziom cukru we krwi i obniża poziom tzw. złego cholesterolu .
Cynamon w kuchni
Choć w kuchniach wschodu przyprawa ta jest używana do wzbogacania smaku duszonego mięsa i sosów, a w Maroku czy Iranie do tradycyjnych potraw z jagnięciny, nam cynamon kojarzy się przede wszystkim jako nieodzowny składniki wszelkich potraw z jabłek. I słusznie, bo choć to nie jedyne połączenie smaków, które kojarzą się z obecną porą roku, to właśnie teraz, gdy złota polska jesień trwa, smakuje najlepiej. Kto z nas nie da się skusić na domową szarlotkę, uwiedziony zapachem jabłek z cynamonem? Aby przygotować słodki podwieczorek wystarczy kilka jabłek, cynamon, miód lub cukier i – wedle uznania oraz potrzeb – goździki, migdały czy orzechy. Jeśli ochota na pyszne jabłuszko z wariacją cynamonowej nuty najdzie nas w środku dnia, możemy sięgnąć po plasterki suszonego jabłka z cynamonem (Crispy Natural) - to niskokaloryczne przekąski owocowe, które zachowują aromat oraz właściwości odżywcze naturalnych owoców, a przy tym są niezwykle chrupiące i smaczne.
Cynamon doskonale komponuje się także z winem, czekoladą oraz oczywiście z kawą – to ostatnie połączenie świetnie sprawdza się również w łazience. Relaksacyjny peeling (kawa parzona, cynamon, trochę olejku) cudownie rozgrzewa i odpręża.
Cynamon w sypialni
Może nie każdy wie, ale cynamon jest również znanym afrodyzjakiem. Już bogini miłości, Afrodyta, dodawała go do swoich pokarmów - poprawia krążenie krwi, rozgrzewa i pozytywnie wpływa na apetyt miłosny zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. Usuwa także zmęczenie i działa rozweselająco. W perfumach cynamon (bardzo często połączony z kardamonem), to składnik nut słodkich – podnieca, przykuwa uwagę i rozpala zmysły…
Rodzaje masażu leczniczego
Masaż leczniczy to jeden z wielu wywodzących się z klasycznej formy masażu. Od innych odróżnia go to, iż nadrzędnym jego celem jest wpływanie na poprawę zdrowia. Masaż ten ma wiele odmian i stosowany jest w celu leczenia wielu schorzeń.
Masaż leczniczy aby dobrze był wykonany powinien być robiony seriami. Minimalna ilość takich serii to dziesięć. W przypadku kiedy przerywamy leczenie metodą masażu, prędzej staje się on bezużyteczny i nie wpływa jakoś szczególnie na poprawę naszego zdrowia.
Masaż leczniczy może trwać od 10 minut, aż do ponad godziny. Wszystko zależy od tego, jakich bodźców chcemy za pomocą masażu dostarczyć naszemu ciału.
I tak, najkrótszy z masaży, trwający średnio 10 minut, to masaż dzięki któremu bodźce dostarczane naszemu ciału mają na celu spowodowanie wystąpienia odczynu miejscowego. Masaż ten dzięki temu iż jest krótki, może być wykonywany codziennie. Z kolei masaż trwający do 30 minut ma za zadanie nie tylko wpływać na tzw. miejscowy odczyn, ale również ma powodować ogólne reakcje zachodzące w naszym organizmie. Tutaj w zależności od schorzenia może być wykonywany co drugi dzień. Najdłuższy masaż to z kolei trwający nawet godzinę i więcej. Masaż ten powoduje widoczne oznaki w organizmie, które mogą utrzymywać się przez kilka dni.
Oczywiście nie powinniśmy sami decydować się na stosowanie masażu leczniczego. Aby rozpocząć leczenie masażem leczniczym, obowiązkowa będzie konsultacja lekarska, która jest niejako decydująca i powinna nam odpowiedzieć na pytanie czy możemy decydować się na masaż czy jednak nie.
Nad stosowaniem masażu leczniczego warto zastanowić się w momencie kiedy z naszym zdrowiem nie jest najlepiej, a szczególnie w przypadkach takich schorzeń jak choćby złamania kości, skręcenia, zapalania stawów, bóle kręgosłupa czy nadwaga.
Masaż leczniczy aby dobrze był wykonany powinien być robiony seriami. Minimalna ilość takich serii to dziesięć. W przypadku kiedy przerywamy leczenie metodą masażu, prędzej staje się on bezużyteczny i nie wpływa jakoś szczególnie na poprawę naszego zdrowia.
Masaż leczniczy może trwać od 10 minut, aż do ponad godziny. Wszystko zależy od tego, jakich bodźców chcemy za pomocą masażu dostarczyć naszemu ciału.
I tak, najkrótszy z masaży, trwający średnio 10 minut, to masaż dzięki któremu bodźce dostarczane naszemu ciału mają na celu spowodowanie wystąpienia odczynu miejscowego. Masaż ten dzięki temu iż jest krótki, może być wykonywany codziennie. Z kolei masaż trwający do 30 minut ma za zadanie nie tylko wpływać na tzw. miejscowy odczyn, ale również ma powodować ogólne reakcje zachodzące w naszym organizmie. Tutaj w zależności od schorzenia może być wykonywany co drugi dzień. Najdłuższy masaż to z kolei trwający nawet godzinę i więcej. Masaż ten powoduje widoczne oznaki w organizmie, które mogą utrzymywać się przez kilka dni.
Oczywiście nie powinniśmy sami decydować się na stosowanie masażu leczniczego. Aby rozpocząć leczenie masażem leczniczym, obowiązkowa będzie konsultacja lekarska, która jest niejako decydująca i powinna nam odpowiedzieć na pytanie czy możemy decydować się na masaż czy jednak nie.
Nad stosowaniem masażu leczniczego warto zastanowić się w momencie kiedy z naszym zdrowiem nie jest najlepiej, a szczególnie w przypadkach takich schorzeń jak choćby złamania kości, skręcenia, zapalania stawów, bóle kręgosłupa czy nadwaga.
Śniadanie najważniejszym posiłkiem dnia
Większość z osób, które się odchudzają ogranicza liczbę posiłków - przeważnie pozbywając się śniadań ze swojego planu dnia. Jest to jeden z podstawowych błędów w procesie odchudzania.
W tym artykule postaram się przedstawić rolę śniadań w codziennej diecie.
Mało kto wie jakie korzyści niesie ze sobą spożywanie zdrowych śniadań dla naszego organizmu, a nie mówiąc już o ich wpływie na proces odchudzania.
Od dawna wiadomo, że śniadanie jest jednym z najważniejszych posiłków - przypomina nam o tym stare przysłowie - "Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi". Wszystko, co zjemy i wypijemy rano, wpływa na naszą aktywność, bystrość umysłu i koncentrację w ciągu całego dnia. Poranny posiłek uważany jest przez dietetyków za najważniejszy dla zdrowia i właściwego funkcjonowania organizmu. Dlatego kardynalnym błędem jest rezygnowanie z takiego zastrzyku energii.
Pomijanie śniadania to wielki błąd osób, które się odchudzają
W dzisiejszych czasach wszystkim brakuje czasu na realizację przedsięwzięć dnia codziennego, m.in. czasu na sen. Z tego też powodu godzinę pobudki przesuwamy maksymalnie, aby jak najwięcej sobie pospać. Jednak to powoduje, że się śpieszymy do pracy i nie mamy czasu na poranny posiłek. Niektórym osobom wystarcza czasu jedynie na wypicie kawy i dopiero gdzieś około południa przypominamy sobie, że jesteśmy głodni i zjadamy pierwszą lepszą rzecz bez zastanawiania się nad jej wartościami odżywczymi, czyli np. drożdżówkę lub batonik. No i znowu praca, praca, powrót do domu lub wizyta w barze na szybki obiad, gdyż po całym dniu umieramy z głodu. Wieczorkiem jakieś przekąski przed telewizorem oraz obfita kolacja tuż przed snem. Rankiem budzimy się zmęczeni po ciężkiej nocy obciążonej wczorajszą kolacją bez chęci do spożycia śniadania i powtarzamy całą historię dnia poprzedniego. Takie postępowanie jest skutkiem obniżenia sprawności umysłowej, problemów ze zdrowiem, zmęczenia oraz nadwagi. Po przebudzeniu poziom cukru jest niski, co nie sprzyja dobremu samopoczuciu i wydajności psychofizycznej. Nie jedząc śniadania pozwalamy, by nasz organizm pozostawał na zwolnionych obrotach. To natomiast odbija się negatywnie na naszym organiźmie. Dlatego warto zmienić przyzwyczajenia i zacząć jadać śniadanie przed wyjściem z domu i to do dwóch godzin po przebudzeniu, gdyż ta pora sprzyja szybkiemu wchłanianiu się pokarmu i dodaje energii na cały dzień.
Śniadanie kontra odchudzanie
Śniadanie ma fundamentalne znaczenie przy każdej diecie odchudzającej. Głodni zjadamy większe ilości kolejnych posiłków, a spowolniony metabolizm kończy cały proces tyciem organizmu. Niezapominajmy, że śniadania stymulują wydzielanie hormonów tarczycy, które są nieodzowne przy odchudzaniu. Ponadto, poranny posiłek hamuje wydzielanie kortyzonu czyli hormonu wspierającego odkładanie się tłuszczu w okolicach brzucha, a o poranku stężenie tego hormonu we krwi jest największe. Dlatego śniadanie ustrzeże nas przed sięganiem po przekąski w ciągu dnia, a co za tym idzie przed dostarczaniem dodatkowych zbędnych kalorii. Co więcej poranny posiłek zapewni nam wystarczającą ilość witamin i związków odżywczych dzięki, którym zjemy lżejszą kolację wieczorem i będziemy mieli zdrowy sen. Dlatego zmiana nawyków żywieniowych jest tak ważna dla naszego zdrowia i sylwetki.
Badania, które zostały przeprowadzone na grupie kilkuset Brytyjczyków potwierdziły, że właściwe i regularne jedzenie pokarmów, m.in. śniadania poprawia nastrój i samopoczucie.
Naukowcy stworzyli dwie grupy eksperymentalne, z których obie jadły zgodnie ze swoim, obliczonym wcześniej zapotrzebowaniem energetycznym. Jedyną różnicą między grupami były śniadania. Jedna grupa zjadała całą swoją porcję kalorii rano, w charakterze bardzo dużego śniadania, a druga w porze kolacji. Jak się okazało, grupa, która jadła wieczorem przybrała na wadze, natomiast grupa jedząca rano schudła, mimo, że wszyscy jedli zgodnie z zapotrzebowaniem swoich organizmów.
Tak więc przy odchudzaniu liczy się nie tylko to ile zjemy, ale również wpływ posiłków na nasz metabolizm. Im wcześniej jemy tym bardziej organizm nastawiony jest na spalanie dostarczonej mu energii, natomiast im później tym większa tendencja do magazynowania, a więc do odkładania tkanki tłuszczowej.
Pamiętajmy, że jedzenie śniadania zwiększa metabolizm od 3 do 10%, czyli w skali rocznej możemy przytyć albo zrzucić nawet do 10 kg.
Dobre śniadanie to nie tylko zatrzyk energii na całe przedpołudnie, ale również podstawa efektywnej diety. Każda dobra dieta powinna rozpoczynać się od śniadania, ponieważ pomaga ono zaktywizować naszą przemianę materii, która w trakcie nocnego snu zwalnia. Dzięki temu nadprogramowe kilogramy znikną szybciej, a my na pewno nie będziemy głodni w ciągu dnia. Jeśli zaczniesz dzień bez dostarczenia organizmowi paliwa pochodzącego z odpowiedniego pożywienia, zapewne poczujesz gwałtowny spadek formy jeszcze przed południem i sięgniesz po jakąś szybką przekąskę, by dodać sobie energii. Niezdrowe przekąski często zawierają dużo cukru i tłuszczu, a zupełnie brakuje im odpowiedniego białka. Powodują błyskawiczny wzrost poziomu cukru we krwi, a potem dramatyczny jego spadek, co oznacza, że nie zaspokoisz głodu na dłużej niż godzinę. Tymczasem jedząc zdrowe, prawidłowo skomponowane śniadanie, dostarczające organizmowi białek z dobrego źródła i węglowodanów złożonych, możesz utrzymać energię na stabilnym poziomie.
Co jeść na śniadanie?
Dobre śniadanie to takie, które pokrywa około 20-25% dziennego zapotrzebowania kalorycznego, czyli około 500 kalorii. Śniadanie powinno być drugim (po obiedzie) pod względem wartości energetycznej posiłkiem w ciągu dnia. Najkorzystniej zjeść rano posiłek bogaty w węglowodany złożone, najlepiej o niskim indeksie glikemicznym (IG) oraz pełnowartościowe białko. Bułka z dżemem, słodkie płatki czy deser jogurtowy to nie najlepsze rozwiązanie. Słodki posiłek nasyci nas, ale szybko spowoduje, że staniemy się głodni i znów będziemy potrzebowali czegoś słodkiego. Należy zadbać o to by podczas pierwszego posiłku na naszym talerzu znalazły się: pełnoziarniste pieczywo, płatki zbożowe (należy jednak zwrócić szczególną uwagę na ich skład, bo mogą zawierać dużo cukru, tłuszczu i soli), mleko, jajka, niskotłuszczowe jogurty naturalne, chude sery, wędliny oraz warzywa. Nie powinniśmy również zapomnieć o owocach, orzechach lub nasionach. Dobrze skomponowane śniadanie doda nam niezbędnej energii jak również dostarczy cennych dla zdrowia witamin i składników mineralnych.
Oto kilka przykładów produktów polecanych na dobry początek dnia:
Produkty bogate w węglowodany złożone:
- chleb pełnoziarnisty
- chleb razowy z dodatkiem suszonej śliwki
- płatki owsiane
- musli z orzechami (musli z rodzynkami ma wyższy IG dlatego polecamy je rzadziej)
Produkty bogate w białko:
- chuda wędlina - szynka, polędwica drobiowa
- chude sery twarogowe
- mleko, jogurty, kefiry, maślanki
- jaja
Warzywa i owoce:
- pomidory, ogórki, sałata, papryka, rzodkiewka, cykoria, kiełki - słonecznika, rzodkiewki, sojowe
- grejpfruty, brzoskwinie, truskawki
- morele suszone, śliwki suszone
Podsumowując - zachęcam do wcześniejszego wstawania i spożywania śniadań, gdyż mają bardzo pozytywny wpływ na nasz organizm i pośrednio na nasze otoczenie, ponieważ nasze dobre samopoczuczie wpływa na dobre relacje z innymi ludźmi. Dlatego jedzmy śniadania każdego dnia !!!
W tym artykule postaram się przedstawić rolę śniadań w codziennej diecie.
Mało kto wie jakie korzyści niesie ze sobą spożywanie zdrowych śniadań dla naszego organizmu, a nie mówiąc już o ich wpływie na proces odchudzania.
Od dawna wiadomo, że śniadanie jest jednym z najważniejszych posiłków - przypomina nam o tym stare przysłowie - "Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi". Wszystko, co zjemy i wypijemy rano, wpływa na naszą aktywność, bystrość umysłu i koncentrację w ciągu całego dnia. Poranny posiłek uważany jest przez dietetyków za najważniejszy dla zdrowia i właściwego funkcjonowania organizmu. Dlatego kardynalnym błędem jest rezygnowanie z takiego zastrzyku energii.
Pomijanie śniadania to wielki błąd osób, które się odchudzają
W dzisiejszych czasach wszystkim brakuje czasu na realizację przedsięwzięć dnia codziennego, m.in. czasu na sen. Z tego też powodu godzinę pobudki przesuwamy maksymalnie, aby jak najwięcej sobie pospać. Jednak to powoduje, że się śpieszymy do pracy i nie mamy czasu na poranny posiłek. Niektórym osobom wystarcza czasu jedynie na wypicie kawy i dopiero gdzieś około południa przypominamy sobie, że jesteśmy głodni i zjadamy pierwszą lepszą rzecz bez zastanawiania się nad jej wartościami odżywczymi, czyli np. drożdżówkę lub batonik. No i znowu praca, praca, powrót do domu lub wizyta w barze na szybki obiad, gdyż po całym dniu umieramy z głodu. Wieczorkiem jakieś przekąski przed telewizorem oraz obfita kolacja tuż przed snem. Rankiem budzimy się zmęczeni po ciężkiej nocy obciążonej wczorajszą kolacją bez chęci do spożycia śniadania i powtarzamy całą historię dnia poprzedniego. Takie postępowanie jest skutkiem obniżenia sprawności umysłowej, problemów ze zdrowiem, zmęczenia oraz nadwagi. Po przebudzeniu poziom cukru jest niski, co nie sprzyja dobremu samopoczuciu i wydajności psychofizycznej. Nie jedząc śniadania pozwalamy, by nasz organizm pozostawał na zwolnionych obrotach. To natomiast odbija się negatywnie na naszym organiźmie. Dlatego warto zmienić przyzwyczajenia i zacząć jadać śniadanie przed wyjściem z domu i to do dwóch godzin po przebudzeniu, gdyż ta pora sprzyja szybkiemu wchłanianiu się pokarmu i dodaje energii na cały dzień.
Śniadanie kontra odchudzanie
Śniadanie ma fundamentalne znaczenie przy każdej diecie odchudzającej. Głodni zjadamy większe ilości kolejnych posiłków, a spowolniony metabolizm kończy cały proces tyciem organizmu. Niezapominajmy, że śniadania stymulują wydzielanie hormonów tarczycy, które są nieodzowne przy odchudzaniu. Ponadto, poranny posiłek hamuje wydzielanie kortyzonu czyli hormonu wspierającego odkładanie się tłuszczu w okolicach brzucha, a o poranku stężenie tego hormonu we krwi jest największe. Dlatego śniadanie ustrzeże nas przed sięganiem po przekąski w ciągu dnia, a co za tym idzie przed dostarczaniem dodatkowych zbędnych kalorii. Co więcej poranny posiłek zapewni nam wystarczającą ilość witamin i związków odżywczych dzięki, którym zjemy lżejszą kolację wieczorem i będziemy mieli zdrowy sen. Dlatego zmiana nawyków żywieniowych jest tak ważna dla naszego zdrowia i sylwetki.
Badania, które zostały przeprowadzone na grupie kilkuset Brytyjczyków potwierdziły, że właściwe i regularne jedzenie pokarmów, m.in. śniadania poprawia nastrój i samopoczucie.
Naukowcy stworzyli dwie grupy eksperymentalne, z których obie jadły zgodnie ze swoim, obliczonym wcześniej zapotrzebowaniem energetycznym. Jedyną różnicą między grupami były śniadania. Jedna grupa zjadała całą swoją porcję kalorii rano, w charakterze bardzo dużego śniadania, a druga w porze kolacji. Jak się okazało, grupa, która jadła wieczorem przybrała na wadze, natomiast grupa jedząca rano schudła, mimo, że wszyscy jedli zgodnie z zapotrzebowaniem swoich organizmów.
Tak więc przy odchudzaniu liczy się nie tylko to ile zjemy, ale również wpływ posiłków na nasz metabolizm. Im wcześniej jemy tym bardziej organizm nastawiony jest na spalanie dostarczonej mu energii, natomiast im później tym większa tendencja do magazynowania, a więc do odkładania tkanki tłuszczowej.
Pamiętajmy, że jedzenie śniadania zwiększa metabolizm od 3 do 10%, czyli w skali rocznej możemy przytyć albo zrzucić nawet do 10 kg.
Dobre śniadanie to nie tylko zatrzyk energii na całe przedpołudnie, ale również podstawa efektywnej diety. Każda dobra dieta powinna rozpoczynać się od śniadania, ponieważ pomaga ono zaktywizować naszą przemianę materii, która w trakcie nocnego snu zwalnia. Dzięki temu nadprogramowe kilogramy znikną szybciej, a my na pewno nie będziemy głodni w ciągu dnia. Jeśli zaczniesz dzień bez dostarczenia organizmowi paliwa pochodzącego z odpowiedniego pożywienia, zapewne poczujesz gwałtowny spadek formy jeszcze przed południem i sięgniesz po jakąś szybką przekąskę, by dodać sobie energii. Niezdrowe przekąski często zawierają dużo cukru i tłuszczu, a zupełnie brakuje im odpowiedniego białka. Powodują błyskawiczny wzrost poziomu cukru we krwi, a potem dramatyczny jego spadek, co oznacza, że nie zaspokoisz głodu na dłużej niż godzinę. Tymczasem jedząc zdrowe, prawidłowo skomponowane śniadanie, dostarczające organizmowi białek z dobrego źródła i węglowodanów złożonych, możesz utrzymać energię na stabilnym poziomie.
Co jeść na śniadanie?
Dobre śniadanie to takie, które pokrywa około 20-25% dziennego zapotrzebowania kalorycznego, czyli około 500 kalorii. Śniadanie powinno być drugim (po obiedzie) pod względem wartości energetycznej posiłkiem w ciągu dnia. Najkorzystniej zjeść rano posiłek bogaty w węglowodany złożone, najlepiej o niskim indeksie glikemicznym (IG) oraz pełnowartościowe białko. Bułka z dżemem, słodkie płatki czy deser jogurtowy to nie najlepsze rozwiązanie. Słodki posiłek nasyci nas, ale szybko spowoduje, że staniemy się głodni i znów będziemy potrzebowali czegoś słodkiego. Należy zadbać o to by podczas pierwszego posiłku na naszym talerzu znalazły się: pełnoziarniste pieczywo, płatki zbożowe (należy jednak zwrócić szczególną uwagę na ich skład, bo mogą zawierać dużo cukru, tłuszczu i soli), mleko, jajka, niskotłuszczowe jogurty naturalne, chude sery, wędliny oraz warzywa. Nie powinniśmy również zapomnieć o owocach, orzechach lub nasionach. Dobrze skomponowane śniadanie doda nam niezbędnej energii jak również dostarczy cennych dla zdrowia witamin i składników mineralnych.
Oto kilka przykładów produktów polecanych na dobry początek dnia:
Produkty bogate w węglowodany złożone:
- chleb pełnoziarnisty
- chleb razowy z dodatkiem suszonej śliwki
- płatki owsiane
- musli z orzechami (musli z rodzynkami ma wyższy IG dlatego polecamy je rzadziej)
Produkty bogate w białko:
- chuda wędlina - szynka, polędwica drobiowa
- chude sery twarogowe
- mleko, jogurty, kefiry, maślanki
- jaja
Warzywa i owoce:
- pomidory, ogórki, sałata, papryka, rzodkiewka, cykoria, kiełki - słonecznika, rzodkiewki, sojowe
- grejpfruty, brzoskwinie, truskawki
- morele suszone, śliwki suszone
Podsumowując - zachęcam do wcześniejszego wstawania i spożywania śniadań, gdyż mają bardzo pozytywny wpływ na nasz organizm i pośrednio na nasze otoczenie, ponieważ nasze dobre samopoczuczie wpływa na dobre relacje z innymi ludźmi. Dlatego jedzmy śniadania każdego dnia !!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)